Edukacja

Debora – dzielna niewiasta

Ci, którzy Cię miłują, Panie, niech będą jak słońce, które wschodzi…

(Sdz 5, 31)

KOREPETYCJE Z KSIĘGI SĘDZIÓW

Otwieramy czwarty rozdział Księgi Sędziów. Piąty zresztą też. Oto wybiegają nam naprzeciw bohaterowie sprzed wieków. Debora z radością śpiewa, Barak już wyleczył swoją niepewność, Jael wpatrzona w noc liczy gwiazdy… a Sisera? Sisera już nigdy nie poprowadzi swojego rydwanu… A wszystko było mniej więcej tak:

Po śmierci Ehuda Izraelici znowu zaczęli czynić to, co złe w oczach Pana, i Pan wydał ich w ręce Jabina, króla Kanaanu, który panował w Chasor. Wodzem jego wojsk był Sisera, który mieszkał w Charoszet-Haggoim…. Znowu nadciąga niebezpieczeństwo, ale Księga Sędziów pokazuje, że ilekroć Izrael wpada w opresję Bóg przychodzi mu z pomocą. I oto wybawienie z ręki Jabina przychodzi przez kobietę imieniem Debora. Była żoną Lappidota, mieszkała między Rama a Betel, sprawowała sądy nad Izraelem. To ona wzywa wodza Baraka, syna Abinoama, aby udał się na górę Tabor, albowiem tam nadciągają wojska Jabina.

Nad potokiem Kiszon, w deszczu i gradzie, dwie armie walczą ze sobą. Wojsko Sisery zostaje rozbite, a on sam pieszo ucieka. Usiłuje ukryć się w namiocie Jaeli – prosi ją o wodę. Jael daje mu bukłak z mlekiem, a kiedy Sisera wyczerpany do ostatka pogrąża się w głębokim śnie – zabija go. Później  wychodzi na spotkanie Baraka i woła: Wejdź, a pokażę ci człowieka, którego szukasz! Oto cała opowieść. Po niej następuje pieśń Debory, jeden z najstarszych tekstów Starego Testamentu. Sławi odwagę Debory i Baraka, opiewa zwycięski bój, wymienia bohaterskie pokolenia: Efraima, Beniamina, Manassesa, Zabulona, Issachara i Neftalego. Wspomina Jael w jej namiocie. I nagle, w czterech ostatnich wersetach, pieśń przenosi nas do… domu Sisery w Charoszet – Haggoim. Tam matka oczekuje na powrót syna:

Przez okno wychyla się i patrzy matka Sisery przez okienne kraty: „czemuż wóz jego opóźnia przybycie, czemuż się opóźnia stuk jego rydwanów?” Roztropniejsza z jej kobiet dała jej odpowiedź, a ona sobie powtarza jej słowa: „Przecież zbierają łupy i rozdzielają brankę jedną lub dwie dla każdego wojownika, szaty barwione jako łup dla Sisery, na szyję żony króla różnobarwne chusty”.

Matka Sisery. I jej syn, który już nie powróci…

O autorze

ks. Stefan Radziszewski

ks. Stefan Radziszewski

Urodzony w 1971 r., dr hab. teologii, dr nauk humanistycznych, prefekt kieleckiego Nazaretu; miłośnik św. Brygidy Szwedzkiej i jej Tajemnicy szczęścia oraz Żółtego zeszytu św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Czciciel s. Wandy od Aniołów.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: