Ewangelia i Ty

Ewangelia i Ty – 31 marca

Wielka Sobota 2018

Katecheza św. Jana Chryzostoma, biskupa (Katecheza 3, 24-27)


Mojżesz i Chrystus

 

Izraelici oglądali cuda. Ty także je zobaczysz, i to o wiele większe i wspanialsze od tych, które widzieli Żydzi uchodzący z Egiptu. Ty nie oglądałeś faraona zatopionego wraz z wojskiem, widziałeś jednak diabła pogrążonego w falach z całą jego zbrojną potęgą. Tamci przeszli morze, ty przekroczyłeś śmierć. Oni zostali wyrwani z Egiptu, ty od złych duchów. Żydzi porzucili obcą niewolę, ty zaś o wiele smutniejszą niewolę grzechu.

Czy chcesz jeszcze poznać inny argument na to, że zostałeś zaszczycony daleko większymi darami niż Izraelici? Oto oni nie mogli oglądać jaśniejącej twarzy Mojżesza, choć ten był towarzyszem ich niedoli, ty zaś widziałeś oblicze Chrystusa w Jego chwale. Woła o tym głośno sam św. Paweł, mówiąc: „My z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską”.

Izraelici mieli wówczas Chrystusa, który szedł razem z nimi. O wiele jednakże prawdziwiej idzie On dziś z nami. Wtedy bowiem Pan towarzyszył im przez łaskę daną Mojżeszowi, obecnie zaś towarzyszy nam nie tylko przez łaskę Mojżesza, ale także przez wasze posłuszeństwo. Oni po opuszczeniu Egiptu znaleźli się w pustynnym bezludziu, ciebie po śmierci czeka niebo. Dla nich znakomitym wodzem i władcą był Mojżesz. Naszym zaś wodzem i władcą jest inny Mojżesz – sam Bóg.

Czymże zaś odznaczał się Mojżesz? Był to, jak mówi Pismo, „mąż najłagodniejszy ze wszystkich ludzi, jacy żyli na świecie”. Cechę tę możemy przypisać bez obawy błędu naszemu Mojżeszowi – Bogu, ponieważ posiada On w sobie najsłodszego Ducha Świętego, który jest Mu najbardziej wewnętrznie współistotny.

Mojżesz swego czasu wznosił do nieba ręce, skąd sprowadzał mannę, chleb aniołów. Nasz zaś Mojżesz wznosząc ręce do nieba, sprowadza nam pokarm trwający na wieki. Tamten uderzył w skałę, skąd wyprowadził strumienie wód, Ten dotyka ołtarza, uderza w duchowy stół i wydobywa z niego zdroje Ducha. Dlatego w pośrodku tego stołu jest jakby źródło, aby ściągające zewsząd stada syciły się jego zbawczymi wodami. Ponieważ mamy tak wyborne źródło i tak wielką obfitość życia, a stół przelewa się dla nas niezliczoną ilością dóbr i ubogaca nas w duchowe dary, przystępujmy więc tam ze szczerym sercem i czystym sumieniem, abyśmy dostąpili łaski i miłosierdzia w odpowiednim czasie.

Łaska i miłosierdzie Jednorodzonego Syna, Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, przez którego i z którym Ojcu i ożywiającemu Duchowi niech będzie chwała, cześć i potęga na wieki wieków. Amen.

 

O autorze

ks. Stefan Radziszewski

ks. Stefan Radziszewski

Urodzony w 1971 r., dr hab. teologii, dr nauk humanistycznych, prefekt kieleckiego Nazaretu; miłośnik św. Brygidy Szwedzkiej i jej Tajemnicy szczęścia oraz Żółtego zeszytu św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Czciciel s. Wandy od Aniołów.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: