KUCHNIA

Galaretka porzeczkowa z owocami

Zaczął się sezon porzeczkowy. Niestety, porzeczki – choć są bardzo zdrowe – nie mają tylu zwolenników co np. truskawki czy czereśnie. Bo trzeba poobrywać je z gałązek? Bo są kwaśne? A może po prostu wystarczy znaleźć sposób, żeby zrobić z nich coś smacznego? I to bez specjalnego wysiłku? W przepisie nie podaję dokładnych proporcji składników. Wszystko zależy od tego, ile macie porzeczek.

Składniki:

  • czerwone porzeczki
  • cukier trzcinowy i/lub syrop klonowy, ewentualnie inna substancja słodząca – do smaku
  • agar (roślinny środek żelujący, wegański odpowiednik żelatyny) – ok. 7 g na litr przetartych porzeczek
  • owoce (np. maliny, borówki, banany)
  1. Porzeczki umyć i razem z gałązkami wrzucić do blendera kielichowego. Porządnie zmiksować.
  2. Przetrzeć porzeczki przez sitko do garnka i zagotować. W międzyczasie dodać substancję słodzącą i dobrze wymieszać.
  3. Agar rozpuścić w niewielkiej ilości wody i dodać do porzeczek. Mieszając, gotować na mniejszym ogniu jeszcze około 10 minut.
  4. W miseczkach, pucharkach albo małych szklankach ułożyć owoce. Zalać je galaretką. Gdy ostygnie, wstawić do lodówki, żeby stężała.

SMACZNEGO!

Uwaga! Galaretka nie będzie taka jak te z torebki. Będzie rzadsza, nieprzejrzysta, o kremowej konsystencji.

P.S. Taką galaretkę można spróbować zrobić także z czarnych porzeczek.

 

Foto: Autorka

O autorze

Magdalena Cicha-Kłak

Magdalena Cicha-Kłak

Z wykształcenia – polonistka, z zawodu – redaktor wydawniczy, z konieczności – znawca amator zdrowej kuchni (od 20 lat choruje na stwardnienie rozsiane, które obecnie leczy głównie dietą). Przez krótki czas studiowała także teologię. Odbyła formację ignacjańską (ćwiczenia duchowne św. Ignacego) i na co dzień stara się żyć tą duchowością. Pasjonatka książek, haftu krzyżykowego i dobrego jedzenia. Żona i mama.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: