Społeczeństwo

Kto ty jesteś? – Polak mały

Musimy skończyć z wizerunkiem Polaka przegranego, Polaka nieudacznika, Polaka na posyłki. Koniec z wmawianiem nam, że nic nie umiemy i jesteśmy do niczego.

Listopad, to miesiąc, który przenosi nas trochę w przeszłość, miesiąc, w którym oglądamy się wstecz. Wspominamy zmarłych z naszych rodzin, wspominamy wybitnych zmarłych Polaków, a także świętujemy nasz Dzień Niepodległości. Zastanawiam się, czy w obecnych czasach globalizacji, prób rozmycia tożsamości narodowej, powszechnej emigracji Polaków z kraju potrzebne i stale aktualne są słowa takie, jak patriotyzm, ojczyzna, duma narodowa, czy dziedzictwo przodków. Mam czasem wrażenie, że, szczególnie w mediach, słowa te uważane są za staromodne i wstydliwe, a słowo „narodowy patriota” kojarzy się z oszołomstwem i faszyzmem. Styl życia promowany w Polsce w programach telewizyjnych i radiowych to luz, rozwiązłość obyczajów i rozpasana wolność do wszystkiego. Gdy ktoś wspomina o zasadach, konwenansach, dobrym wychowaniu, wielu dostaje uczulenia i traktuje go jak głupca lub archaicznego zacofańca. Kiedyś Polacy o wolność Polski się bili, dziś wyjeżdżają za granicę wykształciwszy się wpierw za pieniądze podatników na państwowych uczelniach. Kiedyś Polacy odważnie i z dumą wypowiadali słowa „Bóg, honor, ojczyzna”, obecnie tracą one powoli swoją wymowę.

Musimy skończyć z wizerunkiem Polaka przegranego, Polaka nieudacznika, Polaka na posyłki. Koniec z wmawianiem nam, że nic nie umiemy i jesteśmy do niczego. Koniec z wizerunkiem Polaka pijaka i złodzieja. Czas się podnieść, czas odrodzić dumę narodową, czas odkopać pamięć o zwycięstwach, poczuć siłę i odpowiedzialność za swój kraj.

Wśród nas żyły i żyją jednostki utalentowane. Polacy są niezwykle twórczy i kreatywni. Mamy wybitnych rodaków, którzy mogą pochwalić się światowymi osiągnięciami w każdej dziedzinie, począwszy od takich pionierów jak Kopernik, Maria Skłodowska, czy Łukasiewicz. Słyszy się o nas nawet przy nikłych budżetach przeznaczanych na rozwój myśli technicznej i naukowej. Obecnie także nie jesteśmy w tyle mimo różnych barier proceduralnych. Polski wkład w rozwój światowej nauki jest niemały. Mamy duże osiągnięcia w medycynie: chirurgia (jeden z pionierów w tej dziedzinie Jan Mikulicz-Radecki, Antoni Jurasz), pionier nowoczesnej okulistyki Tadeusz Krwawicz, walka z głuchotą (prof. Henryk Skarżyński), czy znany nam współczesnym prof. Zbigniew Religa. Stworzyliśmy grafen (dr Włodzimierz Strupiński). Ostatnio czytałam o nowoczesnych wiatrakach wymyślonych przez Polaków, które mają zrewolucjonizować tę ekologiczną gałąź pozyskiwania energii. Nie da się zliczyć całych tłumów wybitnych, mężnych i odważnych rodaków, z których możemy być bardzo dumni.

Hitlerowcy i komuniści wybili naszą elitę intelektualną. Poprzednie rządy tworzącą się wykształconą elitę wygoniły za chlebem za granicę. Szkoły od dawna już nie budzą w młodych sercach poczucia jedności z narodem i patriotyzmu. Wpajają globalizm i przynależność do Unii jako coś, bez czego nie moglibyśmy oddychać…

Gdzie w tym wszystkim jest miłość do ojczyzny? Pogubiłam się. Moja ojczyzna, to kraj w którym Polacy chcą mieszkać i pracować. To kraj, w którym ludzie chcą mieć dzieci i wychowywać je, ponieważ mogą je swobodnie utrzymać i wyżywić bez sztucznej „pomocy” państwa. To kraj zdrowej gospodarki i bogatych, a nie zadłużonych mieszkańców. To kraj, w który nikt nie gorszy się, ani nie dziwi, gdy wykonuję znak krzyża. To kraj ludzi wolnych od manipulacji i indoktrynacji.

Musimy sami uczyć dzieci czym jest Polska, musimy uczuć ich zapału do pozostania tutaj i zmiany tej ziemi na lepsze. Jesteśmy to winni naszym przodkom. Trzeba budzić na nowo zakurzoną, zdrową świadomość narodową i dumę z bycia Polakiem.

Nasi bohaterscy przodkowie walczyli o wolność dla siebie, ale i dla nowych pokoleń. Myślę, że patrząc na nas z tamtej strony bardziej będą się cieszyć naszym pragnieniem walki o silną, bogatą Polskę, niż z okolicznościowego wieńca i świeczki raz, czy dwa razy w roku…

Wierzę w to, że jesteśmy w stanie zatroszczyć się o swoje, polskie dobro. Polscy katolicy postanowili już działać, teraz, w Roku Miłosierdzia. W ruchu zupełnie oddolnym, w porywie serca i z poczuciu wielkiej potrzeby, na Jasnej Górze przed Obliczem Maryi rozpoczęli Wielką Pokutę. W listopadzie, już za tydzień, czeka nas natomiast piękna uroczystość Intronizacji Chrystusa Króla w samym sercu kultu Miłosierdzia Bożego, w Łagiewnikach.   Ufam, iż z takim wsparciem i pomocą Polska odrodzi się, umocni i rozkwitnie.

Foto: Piotr Drabik/Flickr/CC BY 2.0

O autorze

Krystyna Łobos

Krystyna Łobos

Żona, matka dwóch synów i córki. Z wykształcenia filolog i piarowiec. Rzecznik Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie. Perfekcjonistka na odwyku. Woli pisać niż mówić. Lubi włóczyć się po górach, słuchać ludzi, czytać powieści fantasy oraz dobre komiksy. Uwielbia rodzinne seanse filmowe i długie rozmowy z mężem. Prowadzi bloga ty-sie-tym-zajmij.blogspot.com

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: