Kultura i sztuka

Z kobietami o … DZIECIACH

Jak ważne w Twym życiu są dzieci ?

 

AnAnia Borkowskana Borkowska – Kniołek –  Jest we mnie coś niespełnionego, niewyrażonego w pełni, jak mówię, że moje dzieci są dla mnie wszystkim. Pewnie dlatego, że są dla mnie tak wielkim darem od Boga, za który dziękując cały czas czuję, że to za mało. Czasami jak patrzę na moje dzieciaki, mam ochotę wykrzyczeć setki, tysiące razy „dziękuję”, a i tak będzie we mnie to poczucie, że to za mało.

BognaBogna Białecka – Ogromnie cieszę się, że mam ich czworo, tym bardziej gdy uświadomiłam sobie jak wiele kobiet współcześnie ma problemy z zajściem w ciążę. To ogromne błogosławieństwo. Nic mnie w życiu tak nie rozwinęło, zdyscyplinowało i utemperowało jak małżeństwo i rodzicielstwo. Każde dziecko jest inne, unikatowe, wyjątkowe. To niesamowite, jak istoty tak do siebie zewnętrznie podobne (nasze dzieci są bardziej podobne do siebie nawzajem niż do któregokolwiek z rodziców) mogą być tak różne. Każde wymaga wyjątkowego podejścia. Są największym dziełem naszego życia – jak to określił ks. Dariusz Oko: budujemy cztery katedry na Bożą chwałę. Co może być większego?

Agusia Dubiel 2Agnieszka Dubiel – Dzieci przede wszystkim uczą pokory, ciągłego zapominania o sobie. Stoję z boku trochę i przyglądam się, kim są, jak się rozwijają. Obserwuję, czego potrzebują i staram się temu zaradzić. Wysłuchuję ich problemów. Mam świadomość, że kiedyś odejdą, ale liczę na to, że zawsze będą czuły się w domu mile widziane, chciane i potrzebne. Dzieci też bardzo zbliżają do Pana Boga, prowadzą mnie niemal za rękę do Niego. Poród to najbardziej mistyczne z dotychczasowych moich przeżyć. Myślę, że można je przyrównać jedynie do śmierci.

Małgosia TerlikowskaMałgorzata Terlikowska – Gdyby nie były ważne, to by ich pewnie nie było. A że są owocem miłości, darem dla nas, to jest ich pięcioro. Nie przestaje mnie zadziwiać, jak bardzo różnią się od siebie, jak mają różne pasje i zainteresowania. Każde inne. Jedne bardziej ugodowe, inne uparte jak małe osiołki. Ci sami rodzice, to samo środowisko, te same metody wychowawcze – a dzieci, choć fizycznie podobne do siebie, to tak naprawdę każde inne. I dobrze, bo jak by były takie same, to by było nudno. A tak coraz to nowe wyzwania (niektóre dodające mi siwych włosów). To dzieci ożywiają dom, dają mu życie. Na swój dziecięcy sposób. Parę razy ktoś mnie zapytał, czy wyobrażam sobie swoje życie bez dzieci? Nie, nie wyobrażam. Dziękuję Panu Bogu, że pozwolił nam doświadczyć bycia rodzicami. I co z tego, że miałabym mnóstwo czasu dla siebie, mogłabym robić co mi się żywnie podoba, spać do południa itp.? Choć czasu dla siebie mam bardzo niewiele, zapomniałam już co to przespana noc, moje życie podporządkowane jest rytmowi dzieci, to nie żałuję. Gdyby dzieci nie było, to bym się zanudziła i zapłakała. Smutne byłoby wtedy to moje życie.

Asia Tarnawska

Joanna Tarnawska – Często mówię, moje dzieci, moje życie, bo tak naprawdę wokół nich toczy się moje życie. Dla nich zmieniłam się diametralne. Moje życie stanęło na głowie, ale nabrało ogromnej wartości. Doświadczyłam i nadal doświadczam mnóstwa pięknych chwil, wzruszeń, uniesień. Zastanawiam się, dlaczego kobiety w dzisiejszym świecie tak uciekają od macierzyństwa, świadomie pozbawiając się obcowania z tym kawałkiem nieba na ziemi.

Ewa Nitecka

Ewa Nitecka – Dowodem na to, że Pan Bóg ma do mnie zaufanie. Inspiracją i motywacją do rozwoju, do otwartości na łaski. Pewnością, że warto żyć oraz, że wszelkie cierpienia są przemijające i owocne. Każde i zawsze -cudowną niespodzianką.

 

Maja GniłkaMaja Gniłka – Dzieci są tą częścią mojego życia, przez która każdego dnia mam okazje mierzyć się z sobą i przekraczać siebie. Są realizacją naszego małżeńskiego powołania.

 

Magda Karpienia

Magda Karpienia – Są motorem rozwoju. Mojego, Męża, naszego małżeństwa. Bez nich nasze życie byłoby niepełne, nawet jeśli ciekawe. I na pewno dużo cichsze i z mniejszym bałaganem ( śmiech )

 

DagmaraDagmara Diug Pomirska-Diug – Wychowanie ich na prawych ludzi, to największe i najważniejsze zadanie jakie mi zostało powierzone. Zadanie, które rozpina cały wachlarz moich uczuć i emocji. Od tych najtrudniejszych, niefajnych do najbardziej wzniosłych i pięknych. Najcudowniejsze chwile mojego życia, to kiedy patrzyłam w oczy moim nowo narodzonym dzieciom. I wiedziałam, że już nic nie będzie takie samo jak wcześniej. Każde z moich czworga dzieci to ogromne wyzwanie, tajemnica i drzwi do odkrywania zupełnie innego świata, do którego czasem trzeba szukać odpowiedniego klucza.

Małgosia Milcarek

Małgorzata Milcarek – Jednocześnie drugą [pierwszą jest małżeństwo] najważniejsza sprawa jest macierzyństwo: jego przyjęcie, odrzucenie lub częściowe odrzucenie ( np NPR bez ograniczeń, czasowa antykoncepcja). W moim życiu stosunek do macierzyństwa, a właściwie  jego zmiana tzn. przyjęcie w pełni przysięgi małżeńskiej,  że przyjmę wszystkie dzieci bez żadnej naturalnej regulacji poczęć, zmieniło całe życie moje i mego męża. Spokój –  to zaczęłam odczuwać i odczuwam do tej pory. Uczucie wcześniej mi nie znane, trudno to przekazać. Żal mi kobiet, tak rozdartych, niespokojnych, mimo wszystko niespełnionych. Zrezygnowałam z dobrej wymarzonej pracy, ambicji zawodowych, spotkałam się z niezrozumieniem nawet najbliższych.Teraz z perspektywy lat wiem, że to ja miałam rację, z każdego punktu widzenia. Dojrzałam ja i mój mąż, dzięki temu dojrzało nasze małżeństwo.

Izabela Drobotowicz -Orkisz

Izabela Drobotowicz-Orkisz – Dzieci – to moje, wraz z Mężem, uczestnictwo w cudzie stworzenia… Rozmowy z Piotrem, Weroniką, Natalią, gdy jeszcze mieszkały pod moim sercem i później… te trudne także… Tulenie maleństw i przytulanie się z dorosłymi. Przeżywanie z nimi tyle lat Ich spraw, Ich pasji, – a potem „opuszczone gniazdo”, mały garnek na zupę, godzenie się na to, że myślą czasem zupełnie inaczej… Radość ogromna z towarzyszenia Im w przyjmowaniu na świat Ich Dzieci – moich ukochanych Wnucząt – Patrysia, Emilki, Lilusi, Marcelka…

Katarzyna Głowacka

Katarzyna Głowacka – Ech, ja jestem już na etapie wyfruwania dzieci z naszego domu. Oczywiście nie przestają być ważne, ale nasza wzajemna relacja zmienia się na coś, co Anglicy nazywają “companionship”…Nie wiem, jak to powiedzieć – partnerstwo? Nie przestając być ich rodzicami, stajemy się partnerami intelektualnymi, emocjonalnymi, w rolach społecznych, jakie pełnimy…Jest to nowe i cudowne doznanie.

Nina_Michalak

Nina Michalak – Drugie. Najważniejsze po Bogu. Ale na równi z mężem.

 

 

Joanna Rysz

Joanna Rysz – Dzieci są dla mnie darem, błogosławieństwem. Prowadzenie i wychowywanie ich uważam za mój najważniejszy obowiązek w tym momencie.

 

O tęsknocie – http://wrodzinie.pl/kobietami-o-tesknocie/

O miłości – http://wrodzinie.pl/z-kobietami-o-milosci/

Prezentacja bohaterek – http://wrodzinie.pl/z-kobietami-o-zapowiedz/
Foto:bradkeb / Foter / CC BY-ND

O autorze

Iga Stolar-Łypczak

Iga Stolar-Łypczak

Żona. Matka. Familistka. Studia UKSW i KID. Założycielka klubu "Karmelowe dzieci". Poza duchowością karmelitańska interesuje się angelologia i nauką o czyśćcu. Wielbicielka kuchni włoskiej, bezglutenowej i własnych wypieków. Uwielbia czytać. Ma słabość do mantylek, kawy, czarnej herbaty i rodzin wielodzietnych.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: