Społeczeństwo

List do św. Katarzyny ze Sieny

Europa się zmieniła i gdy niegdyś walczono o to, aby powstało jakieś kolejne państwo, teraz te poszczególne państwa koniecznie chcą się dostać do Unii Europejskiej. Jak kiedyś każdy kraj miał swoje specyficzne cechy, szczycił się oryginalnością, tak teraz wszyscy chcą robić to samo i wyglądać tak samo.

Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła. Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
Nie będę tu opisywała życia Św. Katarzyny, wystarczy jedno kliknięcie w klawiaturę komputera by otrzymać dowolne informacje na ten temat. Chciałabym natomiast, we własnym imieniu zwrócić się do Niej, jako do właściwej osoby w sprawach szerszych, a mianowicie – właśnie jako do Patronki Europy. Oto mój list:

„Czcigodna Święta Katarzyno!

Zwracam się do Ciebie jako do właściwej instancji, bo bardzo jestem zmartwiona sprawami mojego kontynentu, które – jak uważam – nie idą w dobrym kierunku.
Ale najpierw zacznę od siebie. Mam na imię Elżbieta i mieszkam w Warszawie, stolicy Polski. Jestem emerytką. Polska to moja Ojczyzna. Leży niemal w środku Europy, jeśli chodzi o położenie geograficzne, choć politycznie zalicza się ją do krajów wschodnich naszego kontynentu. Nie będę Ci zawracała głowy naszą historią, ale koniecznie muszę powiedzieć, że właśnie obchodziliśmy w tych dniach 1050-lecie Chrztu Polski, więc nie bez kozery zwracam się właśnie do Ciebie, bo czuję się do tego uprawniona naszym trwaniem od wieków w religii katolickiej. Oglądałam te obchody głównie przez telewizję, bo zaczęły się oczywiście od Gniezna i Poznania. Zresztą co mam Ci opowiadać, Ty tam w niebie przecież wszystko wiesz i widzisz z góry. Wiesz pewnie także, że od jakiegoś czasu mamy w Europie problemy, z którymi nasi europejscy władcy chyba nie bardzo potrafią sobie poradzić.

Od Twoich czasów wiele się tu u nas zmieniło. Kiedyś to Ty doradzałaś różnym ludziom, nawet politykom, a teraz ci politycy nie chcą nikogo słuchać, co nikomu nie wychodzi na dobre. Sama Europa się zmieniła i gdy niegdyś walczono o to, aby powstało jakieś kolejne państwo, teraz te poszczególne państwa koniecznie chcą się dostać do Unii Europejskiej. Jak kiedyś każdy kraj miał swoje specyficzne cechy, szczycił się oryginalnością, tak teraz wszyscy chcą robić to samo i wyglądać tak samo. Nawet bez względu na kolor skóry. Tak, tak, świat bardzo się zmienił. Aż ciekawe, co będzie dalej.

I tu dochodzę do sedna sprawy. To wymieszanie ludów i narodów dzieje się na naszych oczach, i często przynosi wiele bólu i nieszczęść. Nieszczęśni ludzie przybywają do Europy, ale i oni sami bywają powodem nieszczęść.
Wiem, że Twoja opieka i działanie mają charakter raczej duchowy. No cóż, nie ukrywam, że tu też chodzi o ducha. Istnieje obecnie taki paradoks, że uważa się każdą religię za równą innym. Co ciekawe, taką opinię najczęściej wyrażają ludzie w ogóle w nic nie wierzący. Ale jest też druga strona medalu – każda religia uważa sama siebie za jedyną słuszną i prawdziwą. Ale najczęściej to chrześcijanom zarzuca się, że oni są wszystkiemu winni, że ich religia jest wojownicza i że to oni powinni wszystkim ustępować. A najlepiej to przejść na inne wyznanie.
Teraz różni innowiercy wkraczają na nasze ziemie, do naszych domów, i chcą nam narzucać własne widzenie świata. No powiedz, święta Katarzyno, czy to jest sprawiedliwe? Bo to nie  znaczy, że zamykamy drzwi przed gośćmi, ale przecież goście też muszą umieć się zachować.

Na tym na razie kończę. Będę się do Ciebie modliła. I pamiętaj też o mojej Ojczyźnie w tej pogubionej Europie. Twoja wierna wyznawczyni,
Elżbieta Nowak”

Ilustracja: Wikipedia

O autorze

Elżbieta Nowak

Z wykształcenia budowlaniec, pedagog, dziennikarz. Z zamiłowania – felietonista. Obecnie na emeryturze, lecz wciąż aktywna zawodowo – ma felietony w Polskim Radiu i w prasie katolickiej, prowadzi rubrykę korespondencyjną w „Niedzieli” (jako „Aleksandra”), udziela się w parafii. Jej strona autorska to Kochane Życie - www.elzbietanowak.pl

Leave a Reply

%d bloggers like this: