Rodzina

Lubię

Lubię ferie. Mamy je od tygodnia.

Lubię, gdy nigdzie nie muszę się spieszyć. Gdy budzik nie dzwoni o szóstej rano. Gdy można pospać choć trochę dłużej.
Lubię, gdy o poranku cały dom pachnie kawą przygotowaną przez męża.
Lubię, gdy można spokojnie i niespiesznie zjeść śniadanie. A dzieci i nie trzeba budzić rano do szkoły, a mąż nie spieszy się do pracy. Gdy nie muszę robić wszystkiego na akord, na konkretną godzinę.
Spadnie śnieg? To świetnie. Możemy spontanicznie wybrać się na spacer do pobliskiego lasu. A tam same atrakcje: rzucanie śnieżkami, lepienie bałwana.
Lubię, gdy dzieci cieszą się zabawą na śniegu. I nie straszny nam śnieg po kolana.
Rzucanie śnieżkami? Proszę bardzo. Śmiech i radość dzieci – powodują lekkość istnienia.
To cóż, że rękawice mokre. W zapasie mamy drugą parę. Potem będziemy je suszyć, ale teraz jest zabawa.
Lubię, gdy mam więcej czasu na zabawę z dziećmi.
Lubię, gdy pomagają przy pieczeniu  ciasteczek kokosowych albo ulubionych faworków.
Lubię gwar domu. Przez śmiech, a nawet kłótnie dzieci – dom żyje. W ciągu roku szkolnego do południa jest cicho i spokojnie. Słychać tylko gwizd czajnika albo bulgot gotującej się zupy.
Zazwyczaj wtedy najmłodsza latorośl ciągle czegoś chce. Ma przecież mamę na wyłączność. Ale to w ciągu roku szkolnego.
W ferie jest inaczej.
Niespieszne obiady o różnych porach popołudnia. I zjadamy je wszyscy razem przy gwarze rozmów. Słychać jedynie sztućce uderzające o talerze.
Lubię popołudniową herbatę, którą można wypić przy stojącej jeszcze choince. Światełka ogrzewają duszę.
Woń herbaty, gdy płynie przez pokoje zwabiając dzieci do siebie.
Lubię wieczorne seanse filmowe z mężem. Gdy dzieci śpią, a my mamy czas dla siebie.
Lubię ten wolny czas. Szkoda, że trwa tak krótko. Ale jest czasem do naładowania akumulatorów na następny semestr wytężonej pracy.
Lubię też czekać na ten wolny, razem spędzany czas.
Oby do wakacji!

Photo on Foter.com

O autorze

Joanna Jakubowska

Z wykształcenia dziennikarz, z miłości żona i mama piątki dzieci: Karol — 10 lat, Mikołaj — prawie 8; Dominik 6, Klara 4,5; Kornelia 2 lata.
Zajmuję się domem i dziećmi — wychowuję je razem z mężem Bronisławem. Lubię czytać książki, fotografować. Od niedawna odkryłam uroki ogrodu — sadzę i sieję kwiaty, aby wokół było kolorowo.

Prowadzę blog:
http://podrodzinnymdachem.blogspot.com

1 Komentarz

Leave a Reply

%d bloggers like this: