Małżeństwo

Małżeńska matematyka

Pod domem mojej psiapsiółki Agi, w ogródku obok, trwa remont auta. Ona dobrze zarejestrowała tę okoliczność, bo nie może z powodu hałasu “werandować” malutkiego synka. Słyszała też taki strzęp rozmowy sąsiadów (raczej wykrzyczanej, niż szeptem, więc trudno było nie słyszeć):

– Od pół roku naprawiasz to auto i ja nic Ci nie mówię, to co mi się wp… w moje zakupy!!!

To ten moment, gdy małżeństwo przechodzi w układ funkcjonujących obok siebie światów, odrębnych państw, mających zapewne jeszcze jakieś części wspólne, typu lodówka, a może nawet telewizor (choć często przecież są już dwa oddzielne ekrany, by nie wchodzić sobie w paradę). Mąż ocala przed żoną prawo do poświęcenia wszystkich sił autu, żona za to odbija sobie wydatkami na to i owo. Ważne, żeby nie następowała tu żadna konwergencja, żadne wchodzenie w to, co moje albo twoje. I mimo że przy okazji miłość umarła już dawno i zostało wydzieranie sobie nawzajem pola własnej autonomii, taki model związku jest ubóstwiany powszechnie w kulturze. Nazywany “partnerskim”, równouprawnionym, fifty-fifty. W Programie JA+TY=MY przepięknie opisany przez metaforę kół zębatych (ci, którzy byli, pewnie dobrze pamiętają; ci, którzy jeszcze nie – warto to przeżyć na Programie 🙂 ).

W małżeństwie tworzymy coś więcej niż fifty-fifty. Ja podążam za Tobą dla Ciebie. Uczymy się kochać to, co różni Ciebie ode mnie i wspierać Ciebie w tym, czego potrzebujesz. Razem też potrafimy określić na drodze pełnego szacunku i łagodności dialogu, czego potrzebuje nasze małżeństwo. Jeśli oboje uważamy, że potrzebuje 50 lat naprawy auta, jest to sprawą ważną dla nas obojga i to właśnie wybieramy. Jeśli nie, określamy, że bez uszczerbku dla naszego dobrostanu warto poświęcić tej sprawie tyle i tyle. A tyle możemy wydać w tym miesiącu na zakupy, żeby starczyło nam jeszcze na gwiazdkowe upominki.

Dzielenie życia we dwoje możliwe jest wtedy, gdy sto procent mnie jest gotowe być uczciwe, kochające i wierne Tobie. Co nie wyklucza przecież moich marzeń, ale nie uczyni z nich poligonu egoizmu, na który nie masz wstępu.

O autorze

Małgorzata Rybak

Małgorzata Rybak

Żona Andrzeja, mama trójki dzieci, z wykształcenia anglistka; w latach 2011-17 związana z Fundacją Pomoc Rodzinie i warsztatową formą pracy z małżeństwami. Autorka książki "Raz się żyje. Przewodnik po work-life balance", którą napisała z ks. Jarosławem Szymczakiem. Pisze i publikuje od lat. Prowadzi warsztaty rozwojowe oraz własnego bloga na stronie malgorzata-rybak.pl.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: