Relacje

Najważniejsza sprawa

Czasem dopada Cie złość na ten świat. Czasem zwykła ludzka zazdrość i zawiść względem innych, którym coś wyszło, albo lepiej sobie radzą. Czujesz, że wleczesz się z tyłu, w ogonie, czujesz jakby cie coś ominęło. Przychodzi rozczarowanie i frustracja. Cały ten emocjonalny zgiełk w sercu i głowie niczego nie buduje, w niczym nie pomaga, ani nie daje ci siły do życia i do działania. Zatrzymuje cię w miejscu i zasklepia, niczym w pułapce. Oczy przyzwyczajają się do postrzegania innych jako obiektów zazdrości i uprzedzenia.

Najważniejszą i najistotniejszą sprawą w naszym życiu jest relacja ze Zbawicielem. Dlaczego? Św. Paweł fajnie to podsumował: „Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.

Oglądanie się na boki i za siebie jest niewłaściwe. Sprawdzanie, co ludzie na ten temat pomyślą mija się z celem. On jest istotą naszego życia.
Gdy robie na drutach, liczę oczka, pilnuję wzoru oczko po oczku. Cierpliwie. Gdy kończę, sprawdzam efekt mojej pracy. Nie mamy umiejętności ocenić po krótkim czasie ile zbudowaliśmy i czy przyniosło to dobre owoce. Dopiero, gdy upłynie parę lat widzimy efekt i nie do końca wierzymy, że coś takiego udało się nam stworzyć… z Bożą pomocą.

Photo by Les Triconautes on Unsplash

O autorze

Krystyna Łobos

Krystyna Łobos

Żona, matka dwóch synów i córki. Z wykształcenia filolog i piarowiec. Rzecznik Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie. Perfekcjonistka na odwyku. Woli pisać niż mówić. Lubi włóczyć się po górach, słuchać ludzi, czytać powieści fantasy oraz dobre komiksy. Uwielbia rodzinne seanse filmowe i długie rozmowy z mężem.
Na Facebooku prowadzi stronę Siemamama

1 Komentarz

  • Jakoś od kilku lat nie mam energii ani chęci do działania. Po powrocie z pracy do mieszkania przestaję mieć chęć na domowe obowiązki. Padam na tapczan i odpoczywam. Przydałby mi się „kopniak” na zapęd do wykonania domowych czynności.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: