Relacje

Niespełnienie?

Uświadomienie sobie, że mamy potrzeby oraz przyjęcie prawdy, że tylko my same jesteśmy odpowiedzialne za ich zaspokojenie może w nas rodzić różne pytania i wątpliwości.

Czy to znaczy, że wszystko ode mnie zależy? Czy to znaczy, że mam egoistycznie stawiać siebie na pierwszym miejscu? Czy jestem w stanie zaspokoić wszystkie swoje potrzeby? Czy nie mogę już liczyć na nikogo, zwłaszcza na najbliższych? Na wszystkie te pytanie jest krótka odpowiedź: oczywiście, że nie.

Musimy bowiem pamiętać o nadrzędnej prawdzie, że najważniejsza w życiu jest Miłość. To ona powinna być ostatecznie motywem naszych działań. Nie możemy jednak kochać innych, jeśli nie kochamy siebie: kochaj bliźniego JAK siebie samego. Uznanie, że mamy potrzeby otwiera nas na potrzeby innych. Zaś wzięcie odpowiedzialności za siebie kończy litanię naszych roszczeń i pokazuje, że w inny sposób musimy prosić o pomoc. Tak, możemy liczyć na innych, gdyż nie jesteśmy samowystarczalni i do spełnienia swoich potrzeb potrzebujemy pomocy innych. Moje potrzeby zaczynam konfrontować z potrzebami innych i okazuje się, że to nie one są najważniejsze.

Zderzenie potrzeby snu matki z potrzebami niemowlęcia w nocy jasno pokazuje, że często rezygnujemy ze swoich potrzeb w imię miłości. I to ona powinna nami kierować, a nie np. perfekcjonizm, chęć uznania, niskie poczucie wartości czy inne błędne przekonania, które mogą nas wpędzać w poczucie bycia ofiarą; wykorzystywaną i poświęcającą się.

Poza tym biorąc życie we własne ręce doświadczamy własnych ograniczeń. To powinno skłaniać nas do pokory. Uczymy się prosić o pomoc, ale także liczyć się z ograniczeniami innych, skoro sami je mamy. Jeśli nie wszystkie nasze potrzeby mogą zostać spełnione, to jak nie ulegać frustracji, która pojawia się jako efekt niezaspokojenia? Jako że miłość jest najważniejsza, to musimy pogodzić się, że nie zawsze wszystkie nasze potrzeby będą zaspokojone. Nie chodzi jednak o rezygnację, ale zawierzenie siebie Bogu. Zgodnie z ignacjańską zasadą: módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, ale działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie. Musimy znaleźć balans. Tym bardziej, że wiele potrzeb naszego serca może zaspokoić tylko Bóg. Nasze pragnienie miłości jest bowiem tak wielkie, że żaden człowiek nie jest go w stanie zaspokoić. Tylko poprzez bliską więź z Bogiem możemy się napełniać Jego Miłością i potem tą miłością kochać dalej. „Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was miłowałem” (J13,34)

O autorze

Ewa Rowińska

Ewa Rowińska

Żona wspaniałego człowieka. Mama na pełen etat. Pisze bardzo osobistego bloga o rodzinie, wierze, wychowaniu, edukacji domowej, a czasem nawet o jedzeniu www.ewarowinska.blogspot.com

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: