Społeczeństwo

Nieuważni

Niedawno czytałam zbiór porad na temat tego jak przetrwać napad. I jak go uniknąć. Z tekstu jasno wynikało, że przestępcy szukają łatwych ofiar. Idealnymi celami są ludzie, do których można się zbliżyć niepostrzeżenie – słuchający muzyki, sms-ujący, rozmawiający przez telefon, zatopieni w myślach. Innymi słowy – NIEUWAŻNI.

Kilka dni potem miałam rzadką dla mnie okazję jechać wieczorem metrem. Wciąż pod dużym wrażeniem przeczytanego tekstu o napadach postanowiłam podczas tej podróży poćwiczyć się w uważności. Zamiast rozmyślać nad spotkaniem, które właśnie odbyłam albo poświęcić czas na modlitwę patrzyłam na otoczenie. Patrzyłam i ogarnęła mnie groza. Miałam wrażenie, że znalazłam się wewnątrz filmowego komentarza do rzeczywistości, który widziałam kiedyś w Internecie, albo patrzę na mem w temacie. Otóż w wagonie razem ze mną podróżowało około czterdziestu osób. Wszyscy – dosłownie wszyscy – poza jednym człowiekiem, pochłonięci byli swoimi smartfonami. Zaczęłam zaglądać w ekraniki siedzących najbliżej mnie podróżnych – z lewej strony gra komputerowa, z prawej film, po przekątnej muzyka, tam dalej zawzięcie tekstuje, a inna osoba coś czyta. Kilkadziesiąt osób z oczyma w małych ekranach. Jak z grafiki, na prawdę. Zdawali się być kompletnie wyrwani z otaczającej ich rzeczywistości, w pełni nieuważni. Tylko mężczyzna siedzący naprzeciwko mnie lustrował podróżnych, a konkretnie kobiety zatopione w wirtualnym świecie. Byłam w pełni świadoma jego niespokojnej obecności, a on w pełni świadomy, że ja jestem świadoma.

Przyszedł Adwent. Myślę, że to świetna okazja, żeby poćwiczyć się w uważności. Niech smartfon stanie się na ten czas zwykłym telefonem, przez który załatwiasz to co musisz. Niech komputer, tablet służą do pracy, przelewów, tego co rzeczywiście konieczne. Zamiast sprawdzać co słychać na licznych grupach, do których należysz, wyjrzyj przez okno. Może zobaczysz sikorki szukające jedzenia, kota sąsiadów, albo wirujące w powietrzu płatki śniegu? Daj sobie szansę zachwycić się światem. Kiedy będziesz sprzątać nie wkładaj do uszu słuchawek, nawet celem zapoznania się z budującą konferencją. Świadomie zetrzyj kurze, złóż pranie, nadaj temu sens, poczuj życie w jego zwyczajności. Bądź ze sobą tu i teraz, nie uciekaj; uważność uratuje ci życie, albo „tylko” pozwoli świadomie przeżywać tę chwilę – jedyne co masz.

Foto: daniel julià lundgren/Flickr/CC BY-SA 2.0

O autorze

Marta Dzbeńska-Karpińska

Marta Dzbeńska-Karpińska

Z wykształcenia politolog i manager, z wyboru fotograf i dziennikarz. Autorka książki i wystawy „Matki: mężne czy szalone?” Współpracuje z miesięcznikiem „Tak rodzinie”. Żona i mama trójki dzieci. Fanka czarno-białej fotografii analogowej. Bardzo lubi ludzi, spacery i muzykę, a niekiedy także gotowanie.

2 komentarze

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: