Społeczeństwo

Przemijanie

– Spójrz na mnie – wyszeptała delikatnie Teraźniejszość.

– Poczekaj – odpowiedział młody człowiek, nie odrywając wzroku od ekranu telefonu.

– Proszę – głos był wręcz błagalny. Jednak zdawał się nie robić na mężczyźnie wrażenia.

– Nie teraz – odpowiedział lekko poirytowany – nie widzisz, że jestem zajęty. Przeglądam ważne informacje.

– Czy one są ważniejsze ode mnie? – głos Teraźniejszości drżał.

– Oczywiście, że nie! – dobroduszny ton, mający uspokoić dziewczynę był jednak wymuszony, a jasne światło ekranu nieprzerwanie przykuwało całą uwagę chłopaka – Ale muszę załatwić te sprawy. Zrozum, że dbam o naszą Przyszłość.

– Ale ja…

– Nie teraz! – Głos mężczyzny z dobrodusznego stał się ostry i nieuznający sprzeciwu – Jak skończę, to się tobą zajmę.

Teraźniejszość spuściła smutno wzrok i powoli zaczęła odchodzić. Niezauważalnie. Krok po kroku. W końcu mężczyzna podniósł wzrok znad komórki i chciał nawet przytulić Teraźniejszość na zgodę… ale jej już nie było. Odeszła w Przeszłość. A Przeszłości przytulić się nie da…

Photo: Foter.com

O autorze

ks. Bartłomiej Kopeć

ks. Bartłomiej Kopeć

Dawno, dawno temu był sobie chłopiec bardzo ciekawy świata. Rozglądał się wokoło z szeroko otwartymi oczami, chłonąc kształty, kolory i ruch. Jego uszy zachłannie wyłapywały dźwięki i układały w słowne symfonie i melodyjki. Jednak wkrótce okazało się, że chociaż świat wokoło był zachwycający i pełen niespodzianek, to po pewnym czasie przestał chłopcu wystarczać. Zaczął więc przedzierać się przez rzeczywistość, rozgarniając ją swoimi rękami i posuwać się coraz dalej i głębiej. Aż dostrzegł Tego, za którym tak bardzo tęsknił i Którego nieświadomie przez cały ten czas poszukiwał. I już nie mógł się od Niego oderwać. Jednak jego poszukiwania wcale nie ustały. Nabrały po prostu zupełnie nowego wymiaru…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: