Społeczeństwo

Szumi czas…

Ponad nami szumi czas. Przesypuje się jak ziarenka piasku, opadając zużytymi minutami i godzinami, jak suche liście z jesiennych drzew. Minione dni, jak miękki mech, łagodzą ostre kanty rzeczywistości, ucząc nas, że wszystko przemija bez względu na to, jak bardzo chcielibyśmy coś lub kogoś zatrzymać na dłużej, na lata, na zawsze…

Przeszłość, którą staje się każde wczoraj, tęsknie ogląda się za siebie, bez nadziei jednak, że człowiek uczy się na błędach. Człowiek szybko zapomina, choć wydaje mu się, że będzie pamiętał.

Wokół nas przechadza się czas, odmierzając dni i noce ludzkiego życia. To nie on pędzi, tylko my, próbując zdążyć z tyloma rzeczami na raz. Czas daje nam czas na wszystko, my zaś niejednokrotnie nie potrafimy tego uszanować, planując po swojemu. Chcemy mieć nad wszystkim kontrolę i sami rozdawać karty. Chcemy dyktować czasowi, kiedy ma się zatrzymać, a kiedy przyspieszyć. Odganiamy się od niego, gdy nagle robi się go za dużo, i gdy dzień wydłuża się pustką, odbijającą się jedynie od opatrzonych ścian; i błagamy, by tak szybko nie zabierał nam swoich cennych minut, gdy każda z nich staje się na wagę złota. A on przygląda się temu ze zdziwieniem, nie potrafiąc pojąć, dlaczego ludzie są tak niecierpliwi i dlaczego tak brak w nich pokory. Przecież każdemu daje po równo, dwadzieścia cztery godziny codziennie. Jedynie lata rozdziela po swojemu, jednym dodając, drugim ujmując, sobie tylko znanym systemem wyliczeń…

Ramię w ramię z człowiekiem kroczy czas. Nie ociąga się, ani nie przyspiesza. Maszeruje równo, wystukując rytm swojego marszu cichym „tik-tak”. „Tik-tak. Masz czas. Wciąż jeszcze go masz.”. Tik-tak, doceń to, bo nie dostaniesz od życia dodatkowego pakietu minut, kiedy wykorzystasz już te, które zostały ci przeznaczone.

Nie igraj z czasem i nie odkładaj na później tego, do czego wciąż nie możesz się zabrać, bo tysiące innych spraw po drodze odwraca twoją uwagę. Uczyń z czasu swojego sprzymierzeńca i nie traktuj go jak wroga, bo on nie chce ci niczego odebrać. Lata, które upłynęły, potraktuj jak inwestycję w mądrość i dojrzałość, złożoną na życiowej lokacie. Pamiętaj, że młode wino jest cierpkie, choć szybko uderza do głowy. Dopiero to, które leżakuje latami, ma w sobie bukiet, którym można się delektować.

Pomiędzy nami szumi czas. Zamkniętą w sobie historię zostawia czasami w oderwanych fragmentach, zaczepionych o czubki drzew i dachy naszych domów. Tę, która się tworzy na bieżąco, splatana z naszych dni, zabiera ze sobą, wynosząc ją i przypominając w podrzuconym przypadkowo zdjęciu, zapomnianej melodii, zapachu dzieciństwa czy wspomnieniu, które powróci w najmniej oczekiwanym momencie. Niezmordowanie wędrujący czas uczy nas szacunku do siebie i do tych wszystkich godzin, którymi obdarowuje. Nie robi tego bezinteresownie. Kiedyś z każdej z nich nas rozliczy i każe zdać relację, jak je wykorzystaliśmy. Kiedyś spotka się z Potem, które pokaże nam te wszystkie niewykorzystane szanse, jakie przeoczyliśmy, lub od których się odwróciliśmy. A czas uśmiechnie się smutno, pokiwa głową, odwróci się i odejdzie, bo przecież on nie może marnować czasu, który płynie, zatrzymując się jedynie na ułamek sekundy w zadziwieniu nad cudem życia i jego niepowtarzalnością.

 

fot. Marcin Piotr Oleksa

O autorze

Monika A. Oleksa

Monika A. Oleksa

Pisarka, eseistka, blogerka. Lektor języka angielskiego i businesswoman. Od dwudziestu lat żona Marcina. Mama dwóch nastolatków. Marzycielka z duszą wrażliwą i otwartą na drugiego człowieka. Pisanie jest jej pasją od zawsze.Debiutowała w 2002 roku  zbiorem opowiadań „Uśmiech Mima”. Pierwsza powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” ukazała się w 2011 roku, kolejne: "Ciemna strona miłości”, "Samotność ma twoje imię", „Niebo w kruszonce” i „Spacer nad rzeką”. Blog autorki http://magialiterczarslow.blogspot.com/

2 komentarze

  • Dziękuję,
    zatrzymałam się na chwilę i pomyslałam, że to dobry czas aby odpocząć i przeczytać …
    Wyrazy wdzięczności za ten wpis.

  • Tak sobie pomyślałam, że pisaną przeze mnie historię mojego życia nieco zmienię dla urozmaicenia i zwalczenia monotonii wyjazdem na zagraniczne wakacje. Być może tam poznam nowego mężczyznę, kto wie może się zakocham.
    SUper wpis, wielkie dziękuję!:-)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: