Dzieci

Top 10 prezentów na pierwszą komunię

Maj to miesiąc pierwszokomunijny, a jeśli pierwszokomunijny – to również prezentowy. W dawnych czasach hitem było kupienie roweru lub pegasusa, dziś królują quady, skutery czy Xboxy. Sklepy komputerowe reklamują się, twierdząc, że kupowanie u nich elektroniki z okazji komunii jest największą oczywistością. A z kopert wylewają się grube pieniądze. Wszystko wskazuje na to, że jedno z najważniejszych duchowych przeżyć młodego człowieka już dawno zmieniło się w pościg komercji i maszynkę do robienia pieniędzy. A jednak warto pamiętać o tym, że pierwsza komunia to przede wszystkim wejście dziecka w głęboką, dożywotnią więź z Jezusem Chrystusem, wtajemniczenie w kolejne obrzędy Kościoła katolickiego.

Czy to oznacza, że przyjęcie w ogóle nie powinno się odbyć, a prezentów komunijnych należy unikać? Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego myślenia. Komunia ma być głębokim duchowym przeżyciem i warto w odpowiedni sposób ją świętować. Dlatego przygotowałem własną propozycję listy prezentów, które nie zabiją wrażenia tego dnia i nie odciągną dziecka od Jezusa Chrystusa. Na liście znajdują się dwie kategorie prezentów: bezpośrednio związane z wiarą oraz te bardziej neutralne, nie wciągające dziecka w świat komercji i elektroniki. Niektóre z nich znacie, inne mogą Was zaskoczyć. Warto zastanowić się, czy jako chrzestni, rodzice, dziadkowie nie powinniśmy znaleźć dla dziecka czegoś, co na zawsze w nim/z nim pozostanie.

 

10. Zegarek

Klasyczny podarek od lat towarzyszący dzieciom przystępującym do pierwszej komunii. Nie musi to jednak być przykład źle dobranego, tandetnego prezentu. Zamiast kolorowych, fikuśnych plastikowych gadżetów można rozejrzeć się za czymś droższym, ale doroślejszym. Potraktowanie dziecka jako kogoś poważnego może procentować pewnością siebie, a dowartościowanie go „dorosłym” prezentem pomoże mu zrozumieć powagę dnia. Zamiast więc setki elektronicznych gadżetów na cyfrowym wyświetlaczu warto wybrać wskazówkowy klasyk z cyferkami – zwłaszcza gdy maluch dopiero uczy się odczytywać godziny (podobno umiejętność ta w czasach elektroniki zanika).

Dziś podobno na topie, obok tabletów i smartfonów, są również smartwatche – elektroniczne zegarki z funkcjami podobnymi do nowoczesnych telefonów. Ze względu jednak na powagę dnia i potrzebę odejścia od komercjalizacji i odwracania uwagi warto zrezygnować z podobnego bajeru.

 

9. Biżuteria

Kolejny klasyk, zwłaszcza dla dziewczynek. Owszem, zakup idącej do komunii panience biżuterii może pomóc jej doświadczyć tego, jak bardzo jest już dojrzała, a jednocześnie nie przyćmi tego, co w tym dniu najważniejsze. Warto jednak skupić swoją uwagę na czymś oryginalnym. Bransoletka – niekoniecznie naszpikowana diamentami – czy ładny pierścionek powinny przypaść do gustu czekającej na dorosłość dziewczynce. Oprócz tego z pewnością dobrym wyborem będzie delikatny wisiorek z małym kamyczkiem. Szkoda byłoby jednak, gdyby miał zastąpić medalik, który wszystkie dzieci otrzymują już przed uroczystością pierwszej komunii.

Warto natomiast pięć razy zastanowić się nad zakupem kolczyków. Wielu osobom ten prezent wydaje się oczywistym wyborem, przez co dziewczynki dostają po dziesięć par – i ta od Was zniknie w tłumie innych. Problem staje się jeszcze większy dla rodziców, jeśli ich córka przed dniem pierwszej komunii nie miała przebitych uszu. Być może dotychczas skutecznie się bronili przed modyfikacją ciała swej latorośli – a pojawienie się „n” par kolczyków w rękach pierwszokomunistki utrudni to działanie i może zmusić do podejmowania decyzji wbrew sobie.

Należy też przemyśleć dokładnie, jeśli chcemy kupić element biżuterii chłopcu. Naprawdę rzadko zdarza się, by złoty łańcuch czy sygnet wyglądały gustownie.

 

8. Dewocjonalia

Pierwszy proponowany przeze mnie prezent związany z wiarą znajduje się dość wysoko na liście. Związane jest to przede wszystkim z tym, że czasem trudno jest kupić taki prezent religijny, który przypadnie do gustu lub nie okaże się mało wartościowy. Dlatego też medalik z Matką Boską czy „świecąca Maryjka” nie muszą należeć do prezentów otrzymywanych przez najbliższych. Medaliki czy krzyżyki warto polecić już jako prezent na chrzest święty, zaś kiczowate gadżety w ogóle nie pasują, jedynie bowiem ośmieszają sacrum.

Z dewocjonaliów wartość mają natomiast ładne (niekoniecznie bardzo drogie) ikony – mogą być pisane, ale mogą też być drukowane w gustowny sposób. Dużym zainteresowaniem cieszyć się będzie krzyż na ścianę – ale nie prosty i mały nad drzwi, lecz większy, masywniejszy, rzeźbiony. Ciekawą propozycją może się też okazać np. aspersorium, czyli pojemnik na wodę święconą, który można powiesić przy drzwiach i korzystać przy wychodzeniu lub wchodzeniu do domu.

 

7. Carcassonne z kompletem dodatków

Pozycja podpowiedziana przez kolegę – fana gier planszowych. Sam też jestem fanem, nieco mniej zaangażowanym. W tym przypadku chodzi jednak o szersze zjawisko współcześnie popularnych planszówek, dla którego Carcassonne jest po prostu przykładem idealnym. Do podobnych przyjemności zaliczyć można Dixit (także z dodatkami), Scrabble albo Monopoly. Ostatnio, dzięki kuzynowi, pokochaliśmy też Koncept – i nasze dzieci także uwielbiają w to grać.

Gry planszowe rozwijają wyobraźnię, koncentrację, wpływają na myślenie i ćwiczą inteligencję. Nie zamykają dzieci w wirtualnym świecie, jak często dzieje się to w przypadku gier komputerowych, lecz otwierają na współpracę z innymi albo na mądrą rywalizację. Do tego należy przypomnieć, że współczesne gry planszowe to już nie proste i nieco nudne kartony z polami, po których należy poruszać się pionkami po uprzednim rzucie kostką. Teraz młodzież wraz z rodzicami ma naprawdę wielki wybór technik rozgrywki, wliczając w to zapamiętywanie, układanie puzzli czy rozpoznawanie szczegółów. Poza tym często piękne ilustracje przyciągną uwagę dzieciaków na dłużej.

 

6. Teleskop

Jeśli już kupować komunijnemu dziecku coś drogiego, czego zazdrościć będą koledzy i koleżanki, to niech to nie będzie komputer czy skuter, lecz coś naprawdę rozsądnego. Coś, co spełni oczekiwania młodzieży, ponieważ wpłynie na rozwój jej zainteresowań. A że są to zainteresowania związane z nauką? Co w tym złego. Każde przeciętnie inteligentne dziecko ma jakąś dziedzinę nauki, która szczególnie je fascynuje. Może to zatem być teleskop do oglądania gwiazd, stylowy model samolotu lub oprawiona w ramki mapa historyczna dla fascynatów historii albo piękny drewniany stolik szachowy dla młodego mistrza szachowego. Zestaw młodego chemika dla kogoś, kto lubi eksperymenty? A może wielki globus dla geografa? Dlaczego nie? Wystarczy znać zainteresowania naszego pierwszokomunisty i nie ograniczyć się do tych jedynie wirtualnych. A jeśli dziewczynka z pasją tworzy rysunki, łatwo znaleźć zestaw plastyczny z wieloma kredkami (największa kolekcja jaką znam to 500 kolorów) albo sztalugę i farby. Powodzenia!

 

5. Srebrne łyżeczki

Moja żona wspomina komplet srebrnych łyżeczek jako prezent, który na jej komunii zrobił na niej najlepsze wrażenie, mimo że dostała rower, rolki i wiele par kolczyków. Ten prezent był jednak oryginalny i dotykał przyszłej dorosłości – miał służyć, kiedy będzie się miało własny dom, a tym samym wprawiał pierwszokomunistkę w poczucie dorosłości. Oprócz kompletu sztućców świetnie się w tej kategorii sprawdzi wieczne pióro (albo cały zestaw do kaligrafii), filiżanki z chińskiej porcelany (mogą być z japońskiej, jak na chińską nas nie stać), a nawet parasol z wyższej półki. Choć chłopcy, tak jak mężczyźni, nie przepadają za „jeszcze jedną koszulą” albo „kolejnym krawatem”, to zakup eleganckiej sukni dla dziewięciolatki może okazać się strzałem w dziesiątkę!

 

4. Książka o patronie

Prezent idealny od świadka na bierzmowanie, ponieważ wówczas sam bierzmowany wybiera sobie patrona, ale dlaczego nie na komunię? Wszak i dziewięciolatek nosi jakieś imię – czasem dwa imiona – i ma jakiegoś świętego patrona, który oręduje za nim u Boga. Ten święty miał swoją historię i często jest tak, że ktoś tę historię spisał. Albo sfilmował. Dlatego też płyta DVD albo pozycja książkowa traktująca o dziecięcym patronie będzie doskonałym podarkiem od chrzestnego czy dziadka, który dba o rozwój duchowy podopiecznego. Jeśli nie będzie to książka czy film, może być obraz, ikona przedstawiająca świętego patrona. Większość świętych, nawet tych mniej znanych, ma swój oficjalny wizerunek. Dlatego nie należy się wahać przed profesjonalnym umieszczeniem go na drewnie czy płótnie i wręczeniem dziecku przystępującemu do pierwszej komunii świętej.

 

3. Pismo Święte

Uniwersalny prezent od kogoś, komu zależy na świętowaniu z dzieckiem tego, co w dniu pierwszej komunii najważniejsze – a więc jego więzi z Bogiem. Dlatego też można mieć obawę, czy podobnego prezentu nie wręczy już ktoś inny. Ale ryzyko zawsze warto podjąć, żeby potem nie żałować, że się nie ryzykowało – na przykład kiedy okaże się, że nikt Pisma Świętego nie kupił. Ja mojej pierwszej chrześnicy wręczyłem dużą, ilustrowaną Biblię z okazji chrztu świętego. Ale i komunia, i bierzmowanie są do tego dobrymi okazjami. Pewien znajomy zażartował, że idealnie byłoby gdyby wręczone z okazji pierwszej komunii Pismo Święte było przed bierzmowaniem już tak sczytane, by można było wręczyć następne z kolejnej okazji.

Na rynku dostępnych jest wiele wydań Biblii (Biblia Tysiąclecia, Warszawsko-Praska, Poznańska) i wiele szat graficznych. Dobrze jest kupić duży, ilustrowany i zdobiony egzemplarz, który będzie się pięknie prezentował i przypominał ten ważny dzień. Z drugiej strony nie jest też złym pomysłem po prostu wręczenie większego formatu jednego z klasycznych wydań, który będzie stanowił doskonałe źródło poznania Bożego objawienia.

 

2. Wycieczka do Ziemi Świętej

Taka wycieczka to już duża inwestycja, ale zamiast tego można wybrać inne miejsce związane z kultem katolickim. Na przykład Rzym, Lourdes czy Fatimę. Znajoma zaproponowała także wycieczkę do miejsca ważnego dla patrona dziecka. Na przykład do Asyżu, jeśli patronem jest święty Franciszek, albo do Padwy, jeśli to Antoni. Znalezienie miejsc charakterystycznych dla patronek dziewczęcych też nie powinno nastręczać problemów.

Kto miałby pojechać na taką wycieczkę/pielgrzymkę? Mógłby to być chrzestny z chrześniakiem – tylko we dwoje. Taka podróż, dobrze przygotowana, z pewnością zbliżyłaby znacznie chrzestnego czy chrzestną do swojego duchowego dziecka. Można rozważać także oczywiście wyjazd w większej grupie, na przykład całymi rodzinami (chrzestny, chrzestna, dziecko z rodzeństwem i rodzicami). Wszystko zależy od zakładanego celu i posiadanych funduszy. Tego typu pielgrzymka zdecydowanie przyczyni się do duchowego przeżycia uroczystości pierwszej komunii świętej.

 

1. Komiks „Biblia”

Znajoma chrzestna potwierdziła, że podarowała swojemu chrześniakowi na pierwszą komunię właśnie Biblię w formie komiksu. Piękne wydanie przedstawia Boga trochę jak superbohatera, rysował je zresztą Sergio Cariello, człowiek związany wcześniej zarówno z Marvelem, jak i z DC Comics. Prezent zrobił furorę i mimo tego, że chłopak dostał także mnóstwo elektroniki, to właśnie od Jezusa z komiksu zaproszeni na przyjęcie kuzyni nie mogli się oderwać.

Tego typu prezenty trafiają w gusta dziewięcioletnich dzieci, które uwielbiają historie obrazkowe, ale jednocześnie dotykają tego, co najważniejsze – zjednoczenia z Chrystusem. Nie odrywają pierwszokomunistów od istoty dnia, wręcz przeciwnie – zbliżają ich jeszcze bardziej do Boga. Przy okazji fascynują też innych dookoła. Jeśli warto mieć prezent, którego koledzy będą zazdrościć, to niech to będzie coś jak najbliżej związane z wiarą. Podobne przykłady? Właśnie tworzy się wielkie przedsięwzięcie: Biblia w wersji audiobooka. Pomysłodawcą jest znany aktor Krzysztof Czeczot, a współtwórcami liczni aktorzy i „statyści” podkładający głos tłumów. Kiedy Nowy Testament wyjdzie w formie płyty, warto zastanowić się nad zakupem go dla swojego podopiecznego.

 

Oto lista dziesięciu, moim zdaniem, najbardziej odpowiednich prezentów (czy szerzej, ich typów). Naprawdę dobrze zrobimy, jeśli idąc na pierwszą komunię świętą dziecka, wręczymy mu taki dar, który zapamięta na długo, ale też taki, który wpłynie na jego rozwój intelektualny i przede wszystkim duchowy.

 

Photo credit: Foter.com

O autorze

Mateusz Gajek

Mateusz Gajek

Teolog z wykształcenia, anglista z zatrudnienia, wkrótce również informatyk. Uczy w szkole specjalnej z powołania, marzy o przyszłości pisarza. Mąż i tata trójki dzieci. Lubi czytać, dobrze zjeść i obejrzeć film w towarzystwie małżonki.
Prowadzi bloga maurycyteo.wordpress.com

1 Komentarz

  • Chyba lekka przesada.
    Najbardziej odpowiednim prezentem jest w tym dniu brak prezentów!
    Rodzice i chrzestni w ogóle rodzina prześciga się z prezentami itd.
    W tym dniu niech Pan Jezus jest „prezentem”

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: