Rodzina

Trwajcie we Mnie

Mój przyjaciel opowiedział mi o tym, jak pojechał do domu, z którym wiązał najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Jakże był rozczarowany, gdy na miejscu zastał częściowo spaloną, częściowo zburzoną, ruderę. Zrozumiał wtedy, że dom istniał dzięki wysiłkowi dziadka, który go doglądał.*

Akurat dobiegał końca nasz weekend na wsi, gdy usłyszeliśmy tę opowieść. Na “naszej wsi”, gdzie wszystko służy wypoczynkowi. “Raj na ziemi”, mówią nasi znajomi, a przecież kiedyś było to zwykłe gospodarstwo, które po autochtonach przejęli repatriowani ze Wschodu dziadkowie męża. Później, rodzina Andrzeja cegła po cegle rozbierała budynki gospodarcze, zamieniała wiejski dom w prosty wakacyjny azyl, obejście – w połacie trawy, sad, mini-winnicę, lasek. Żebym mogła z książką wisieć na hamaku, ktoś musiał posadzić drzewa. Żeby dzieci mogły biegać boso po trawie, ktoś wyzbierał z niej kamienie i patyki, a trawę – skosił.

Ileż wysiłku wymaga trwanie. Nie po prostu bezwolne “bycie”. Aby coś trwało, trzeba sprawdzać, czy coś się nie sypie, czy czegoś nie trzeba naprawić, polepszyć.*

Dom. Relacja z Nim. Relacja z mężem. Z dziećmi. Z krewnymi. Z przyjaciółmi.

Bez wysiłku doglądania wszystko zamienia się w ziemię jałową, bez plonu. Więc przyglądam się moim relacjom i sprawdzam – w których z nim trwam, a w których już tylko jestem. I czy komuś ważnemu mnie nie brakuje.

*Ks. Mariusz Białobłocki, proboszcz parafii w Rychtalu.

O autorze

Małgorzata Rybak

Małgorzata Rybak

Żona Andrzeja, mama trójki dzieci, z wykształcenia anglistka; w latach 2011-17 związana z Fundacją Pomoc Rodzinie i warsztatową formą pracy z małżeństwami. Autorka książki "Raz się żyje. Przewodnik po work-life balance", którą napisała z ks. Jarosławem Szymczakiem. Pisze i publikuje od lat. Prowadzi warsztaty rozwojowe oraz własnego bloga na stronie malgorzata-rybak.pl.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: