Relacje

Gdy Twój mąż jest zadaniowcem

Mój mąż, Andrzej, to typowy zadaniowiec. Choć nie, jest absolutnie wyjątkowy pod każdym względem i tutaj też. Nie wiem, co to znaczy niewyniesiony kubeł ze śmieciami czy mąż przysypiający na kanapie przed TV (tej zresztą od lat nie mamy). Wieczorem ściga się ze mną do kuchennego zlewu i ładowania zmywarki (“ty sobie coś popisz, a ja posprzątam”), a gdy wychodzę i ma zostać z trójką dzieci, krzyczę tylko na odchodnym: “broń Boże, nie włączaj prania!” (w trosce o delikatne i kolory, bo od kiedy nauczył się prać, wykorzystuje każdą ku temu okazję, co czasem powoduje niemałe kłopoty). W nocy z latarką czołówką sadzi w ogrodzie kwiaty. Wszystko to po całym dniu pracy.

“Minus ujemny” jest taki, że trudno jest mu tylko być. Że te wspólne kawy takie rwane z kontekstu – takie, że na super glue by trzeba przykleić mu spodnie do krzesła. Piszę o tym, by dać alternatywę idealistycznej wizji, w której “czas dla nas” jest czymś łatwym i po Programie naturalnym. Gdy spodziewamy się, że ten sam mąż-zadaniowiec, który realizuje się w wielkiej ofiarności, zaprosi na kolację przy świecach (a wtedy będziemy gadać sześć godzin głównie o tym, jak bardzo się cieszy, że został moim mężem i że czekał na to przez całe swoje życie, a każdego dnia nadal nie może się nadziwić, jakie szczęście go spotkało).

Jaką myślą chcę się podzielić z żonami zadaniowców? Podarujcie swojemu mężowi ten czas. Zaplanujcie same, bez narzekania, że on nigdy czasu nie ma. Bez oczekiwania na samotnej wieży, kiedy wróci z kotłowni, z ogrodu, z garażu. Powiedzcie, że jest niesamowity i że czyny jego są imponujące. I że jesteście najszczęśliwsze na świecie, że teraz będziecie mogły wypić razem z nim kawę, coś zimniejszego z lodówki, czy też ziółka 😉 Pomóżcie mu się zatrzymać z Wami, zamiast słać torpedę, że on nigdy nie ma czasu. Bo on go nie ma – swój czas zamienia, wielkim kosztem siebie, na czynną miłość do Was i do Waszej rodziny.

Może i mnie się dzisiaj uda bardziej niż wczoraj 🙂

Photo credit: anitacanita via Foter.com / CC BY-NC-ND

O autorze

Małgorzata Rybak

Małgorzata Rybak

Żona Andrzeja, mama trójki dzieci, z wykształcenia anglistka; w latach 2011-17 związana z Fundacją Pomoc Rodzinie i warsztatową formą pracy z małżeństwami. Autorka książki "Raz się żyje. Przewodnik po work-life balance", którą napisała z ks. Jarosławem Szymczakiem. Pisze i publikuje od lat. Prowadzi warsztaty rozwojowe oraz własnego bloga na stronie malgorzata-rybak.pl.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: