Wiara

Umiłowałam Eucharystię XV

„Miłość tu jest cel kochania, tu płomieniem goreć masz; Tu ugasi Twe żądania lekarz chorych , Jezus nasz; Serce w radość niech opływa, Każdy puls niech się odzywa: Czcić Najświętszy Sakrament Duszy naszej traktament!”

Wstawiłam wodę w czajniku, aby się zagotowała. Zapraszam Cię Panie Jezu na herbatkę.
-Wolisz czarną, zieloną czy earl grey? – pytam.
-Poproszę earl grey. – odpowiedział Jezus.
-Zobacz mamy też ciasteczka. Proszę, poczęstuj się.
-Dziękuję. A może porozmawiamy o liturgii eucharystycznej, a dokładniej o przygotowaniu chleba i wina.
-A pamiętasz tę modlitwę kapłana? – pytam.
-Tak. Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, owoc ziemi, oraz pracy rąk ludzkich, który Tobie ofiarujemy, aby stał się dla nas chlebem życia.
-A wierni odpowiadają: Błogosławiony jesteś, Boże, teraz i na wieki. A wiesz Jezu, że bardzo lubię tę modlitwę. Jest taka wyraźna i prosta. Nazywa to, co dzieje się na Mszy Świętej. Na początku wysławiamy Boga wszechświata, później dziękujemy za Bożą hojność obdarowywania. Podkreślamy fakt, że chleb jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich. Później ofiarujemy ten chleb, aby stał się dla nas CHLEBEM ŻYCIA. To właśnie w ten chleb się Jezu przeistoczysz, abyśmy mogli Cię przyjąć do serca, abyśmy mogli Cię spożyć i byś królował w naszej płynącej przez całe ciało krwi.
-Masz rację w tym co mówisz. Dobre te ciasteczka. – kontynuuje Jezus.
-Mi też bardzo smakują, bo to według przepisu mojej Cioci Jadzi.

Za oknem deszcz. Jezus zostaje w naszym domu. Będzie nocował w pokoju gościnnym. Jezus zawsze z nami mieszka i tylko od czasu do czasu odwiedza na chwilę Rodziców. Z Jezusem jesteśmy o wiele bardziej szczęśliwsi, to On jest sensem i źródłem Miłości naszego życia! Jezu ufam Tobie i Tobie dziękuję za Twą ciągłą obecność z nami, że mi ciągle towarzyszysz.

O autorze

Weronika Tsu

Weronika Tsu

Ukochana córka Pana Boga, szczęśliwa żona Tomka. Przepada za pracą z młodzieżą. Dużo pisze i piecze pyszne czekoladowe ciasta... czasem drożdżówki. Ulubiony tekst, który napisała to: „... zapiszę sobie w sercu na zawsze intencję modlitwy za wszystkie Dzieci świata!”

2 komentarze

  • Pan Jezus pije „herbatkę” i je „ciasteczka cioci Jadzi”. Nawet moje trzyletnie dziecko nie wymyśliłoby czegoś podobnego…

    • Droga Mamo, osobiście odbieram ten tekst inaczej. Zaproszenie Jezusa na herbatę i ciastka, to kadr z życia, w którym każdą chwilę przeżywa się w Jego obecności. Nie znam autorki tekstu, ale jej duchowość wydaje mi się być bliska postawie dziecięctwa. O wszystkim, np. piłce nożnej, rozmawiały z Jezusem dzieci, które umarły w opinii świętości, więc być może Twój trzylatek by Cię zaskoczył ☺ (polecam piękny tekst na ten temat: https://www.gosc.pl/doc/1167236.Swieta-zaloga ). Ale to duchowość nie tylko dla najmłodszych. O piciu kawy z Jezusem opowiada m.in. s. Halina Madej (link do tekstu tutaj: https://www.gosc.pl/doc/1389467.Kawa-z-Jezusem). Może warto spróbować?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: