Wiara

Wdzięczny Alfred Delp (I)

Niesłychanie szybko biegnie czas. Pamiętam, jak całkiem niedawno z bijącym sercem czytałem Jezusa z Nazarethu (1967-1973), powieść pióra Romana Brandstaettera. Upłynęło zaledwie kilka chwil, a na półkach księgarskich pojawiło się dzieło Ojca Świętego Benedykta XVI – Jezus z Nazaretu (niejako czterdzieści lat po Brandstaetterze). Papież Benedykt, w pierwszym tomie swojej powieści, wydanym 16 kwietnia 2007 (czyli w dniu jego 80 rocznicy urodzin), opisując Ostatnią Wieczerzę, która staje się Eucharystią Kościoła, przywołuje piękną myśl niemieckiego jezuity, Alfreda Delpa, straconego przez nazistów w Berlinie, 2 lutego 1945 roku:
Chleb ma duże znaczenie,
większe ma wolność,
a największe trwała wierność i nigdy niezdradzona adoracja.
Wierność i nigdy niezdradzona adoracja…! To znaczy prawdziwa miłość do Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.
Wierność Temu, który jest Światłością świata, który karmi swój lud Ewangelią i Eucharystią, i który jest Dobrym Pasterzem!

Pod wpływem lektury powieści Papieża zacząłem szukać informacji o niemieckim jezuicie, którego stracono niejako w ostatnich chwilach wojny. Egzekucja ks. Alfreda odbyła się 2 lutego 1945, w więzieniu Plötzensee. Na osobiste żądanie Hitlera prochy zakonnika zostały rozsypane „na cztery strony świata”, na podberlińskich polach. Pamięć o nim miała zostać wymazana z ludzkich serc i sumień. A jednak Delp nie pozwala o sobie zapomnieć. Przypomniany został przez Papieża Benedykta XVI, a polskim czytelnikom „udostępniony” dzięki przekładowi Janusza Serafina, redemptorysty, przez wydawnictwo Homo Dei z Krakowa. Ja również postanowiłem opowiedzieć historię jego życia i wiary w ramach mszy szkolnych w kieleckim Nazarecie – w czerwcu 2017 ogłosiłem uroczyście, iż po wakacjach zajmiemy się księdzem Delpem. Życie jednak potoczyło się inaczej… Podczas rekolekcji dla maturzystów „przypadkowo” wpadła mi w ręce „Gramatyka życia duchowego” św. Izaaka z Niniwy – i cały rok zamiast Delpa czytamy Świętego Syryjczyka! A propos, ta ekipa mistyków syryjskich, z ich teologią zachwytu Bogiem, to naprawdę wielka sprawa!

Ale Delp nie dał za wygraną. Chodził za mną, chodził… no to wychodził…
Niniejszym zapraszam na cykl artykułów o niemieckim jezuicie, autorze książki „W obliczu śmierci”, która kończy się przejmującym przedśmiertnym wyznaniem. Wyznaniem kapłana. W ostatnim liście do współbraci zakonnych Delp napisał:
Niech Pan Bóg Was wszystkich zachowa. Proszę o Waszą modlitwę. I będę się starał „stamtąd z góry” zadośćuczynić za to, co tutaj pozostało moim długiem.
Około południa będę jeszcze celebrował Eucharystię i potem, w imię Boga, pójdę na drogę do Jego wyroków i prowadzenia.
Życzę Wam Bożego błogosławieństwa i Bożej opieki.
                                                                                                                                                                              Wasz wdzięczny Alfred Delp SJ

O autorze

ks. Stefan Radziszewski

ks. Stefan Radziszewski

Urodzony w 1971 r., dr hab. teologii, dr nauk humanistycznych, prefekt kieleckiego Nazaretu; miłośnik św. Brygidy Szwedzkiej i jej Tajemnicy szczęścia oraz Żółtego zeszytu św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Czciciel s. Wandy od Aniołów.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: