Relacje

Wojtyła w klockach lego

Nastał wrzesień, a wraz z nim czas zadań i powinności. Wchodzę do pokoju średniego (10-letniego) syna, gdzie nadal panują wakacje i wiem, że dalej tak się nie da. Także dlatego, że stężenie kurzu jest tak wielkie jak w muzeum przyrodniczym, gdzie głównymi okazami są gigantyczne roztocza. Syn jest w szkole, więc myślę, że zrobię to szybko: “wypiorę” klocki z pudeł, potem powkładam w nowe, lepsze pudła. Będzie czym oddychać, będzie gdzie robić lekcje. Mimo moich świetnych intencji dostaję jednak burę, jak mogłam bez jego wiedzy grzebać w jego klockach, gdzie wszystko miało swój sens. Przyznam, że miałam taką wątpliwość, ale ostatecznie chciałam szybciej, sprawniej, efektywniej. Mimo to bronię swoich racji.

– No, a jakbyś się, Mamo, czuła, gdyby wydawnictwo coś bez twojej wiedzy pozmieniało w książce, którą pisałaś? – pyta mnie ze łzami spływającymi po policzkach.

– Fatalnie – odpowiadam. – Masz rację. Czułabym się fatalnie.

I tak wygląda Wojtyła pod strzechą, i jego personalizm. Najpierw informacja, potem zgoda woli, a wszystko w podane z życzliwością i cierpliwością. Czy mamy lat 100 czy 40, czy 5, nie lubimy, gdy nas się pomija czy traktuje jak pionki na szachownicy. Podobnie w małżeństwie: nie wypalą decyzje podejmowane za drugiego i komunikowane mu ex cathedra; pomysły, na które musi się zgodzić, bo przecież ja wiem lepiej. Potrzebna ta sama ścieżka: wytłumaczenie, dlaczego to dla mnie ważne i dla nas mogłoby być dobre, jeśli rzeczywiście mąż czy żona oceni sprawę tak samo – szacunek dla jego i wówczas naszej wspólnej decyzji. Wszystko podane nie jako szantaż i przyparcie do ściany (“jeśli mnie kochasz, to się zgodzisz”), ale z pozostawieniem przestrzeni wolności (“jeśli chcesz, możemy…”) – dlatego że zależy mi na Tobie, bo Ciebie kocham i szanuję.

Dziś sprzątamy klocki, znaczy w zasadzie sam syn, a na JA+TY=MY w Łomiankach gdzie małżeństwa będą szukać sposobów na lepszą codzienność.

Photo credit: clement127 via Foter.com / CC BY-NC-ND

O autorze

Małgorzata Rybak

Małgorzata Rybak

(ur. 1975), od 2002 żona, a następnie mama trójki dzieci. Ukończyła filologię angielską (specjalizacja literacka) na Uniwersytecie Wrocławskim. Wieloletni nauczyciel i tłumacz, od 2011 roku związana na stałe z Fundacją Pomoc Rodzinie. Jest autorką wpisów na „Przystani”, blogu Fundacji (www.fpr.pl/blog/). Wspólnie z mężem prowadzą warsztaty Programów na Miłość i Życie w kraju i za granicą jako para trenerska. Razem z ks. Jarosławem Szymczakiem jest autorką książki "Raz się żyje. Przewodnik po work-life balance"

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: