Zarządzanie domem

Zatrzymać słońce! Tylko jakim kosztem?

Tacy to już jesteśmy, że lubimy ponarzekać. Jak nie świeci, to marudzimy, że pochmurno, ponuro i dopada nas deprecha. Jak świeci, to szukamy cienia, bo generalnie za ciepło. Dobrze wiemy, że jak świeci nam do okien, to mocno nagrzewa pomieszczenia. Co więc zrobić, żeby zatrzymać słońce?

DOMOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA

Aby nasze domy i mieszkania nie nagrzewały się zbyt mocno podczas słonecznych dni, musimy sobie zafundować domowe zaćmienie, czyli zasłonić okna. W tym celu zastosować można rolety, żaluzje lub markizy. Najlepszy efekt uzyskamy stosując zewnętrzne rozwiązania.

JAK ZATRZYMAĆ SŁOŃCE?

Najlepiej oczywiście robić to na etapie inwestycji, czyli dobrać odpowiednie szyby w oknach (z powłoką termoizolacyjną) i dopasować do nich np. rolety zewnętrzne. My takie rozwiązanie zastosowaliśmy w naszym domu (myślę o roletach, niestety wtedy, kiedy budowaliśmy nasz dom, mało kto słyszał o szybach z powłokami) i rolety naprawdę dają bardzo dobry przeciwsłoneczny efekt. Dodatkowo chronią przed wiatrem i stanowią dodatkową barierę dla zimowego chłodu. Ale w większości przypadków potrzebujemy rozwiązania montowanego na istniejących oknach – w blokach, kamienicach. Niestety w tym przypadku trzeba będzie uzyskać zgodę zarządcy lub administratora budynku, a czasami nawet konserwatora.

CO MONTOWAĆ, ABY PRZED SŁOŃCEM SIĘ SCHOWAĆ?

Rolety zewnętrzne – wykonane z aluminium, stali lub PVC. Ręczne lub sterowane elektrycznie. Niektóre modele mają także odpowiednie zabezpieczenia antywłamaniowe. Chronią przed słońcem, wiatrem i chłodem. Podczas burzy są też barierą dźwiękochłonną – dzieciom lepiej się śpi (sprawdzone 😊).

Okiennice – drewniane, aluminiowe lub z PVC. Skrzydła okiennic mogą być wykonane jako pełne, ażurowe lub łączone, np. na dole pełne, na górze zaś lamelki. Lamelki mogą być ruchome – ich kąt dobieramy do kąta padania słoneczka. Okiennice mogą być otwierane uchylnie lub jak w szafach wnękowych. Pewną odmianą okiennic są nowoczesne żaluzje fasadowe. Ustawione poziomo lamelki z aluminiowej taśmy możemy podnosić i opuszać oraz  zmieniać im kąt ustawienia, regulując w ten sposób ilość światła w naszych pomieszczeniach.

Markizy zewnętrzne – to rozwiązanie najczęściej wykorzystywane jest do zacieniania balkonów i tarasów. Ale są też wersje dla okien elewacyjnych i dachowych. Od nas zależy, jaki wybierzemy ich stopień prześwitu – mały prześwit, mniejsze nagrzewanie, większy prześwit – większe nagrzewanie. Wersje mogą być ręczne, albo bardziej wypasione – sterowane elektrycznie, w tym z wykorzystaniem energii niesionej przez promienie słoneczne – te pracują w automacie: rozwijają się jak mocniej świeci, zwijają, jak robi się pochmurno. Nie dość więc, że zatrzymują nam ciepło, to jeszcze zaciągają słońce do roboty. Czego to ludzie nie wymyślą 😊.

Folie okienne  – dostępnych jest wiele różnych rodzajów folii – dekoracyjne, ochronne, przeciwsłoneczne, lustro weneckie. Folie można naklejać zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Lepiej sprawdzą się folie montowane na zewnątrz, redukując już na wstępie ilość promieni słonecznych wpadających do pomieszczenia.

ILE TO KOSZTUJE?

O ile w zimie wręcz pragnęlibyśmy, aby słońce rozświetlało nam mieszkanie, co w efekcie pozwoliłoby oszczędzać na ogrzewaniu, to w letniej porze, chcąc wpływ słońca na temperaturę pomieszczeń ograniczyć, poniesiemy określone koszty.

I tak roletę zewnętrzną dla typowego okna (u nas 150x150cm) kupimy za ok. 300 do 500 zł. Dla okien dachowych wydatek jest zdecydowanie wyższy – trzeba wydać 1200 – 1500 zł.

Markizy pionowe to koszt ~ 250 – 400 zł, oczywiście w zależności od okna, ale także stopnia prześwitu. Te do okien dachowych są w podobnych cenach.

Okiennice to raczej spory wydatek – przynajmniej te, które znalazłem. Ceny na okiennice na małe okna wahają się od około 300 do 500 zł, ale w wersji przesuwnej na okno tarasowe podwójne to kwota rzędu 2500 zł. Sporo firm niestety nie podaje cen oferując wycenę.

Folie okienne są najtańszym rozwiązaniem – m2 kosztuje od około 40 do około 80 zł, ale trzeba pamiętać, że w przeciwieństwie do rolet i markiz, rozwiązanie to nie pozwoli nam na żadną regulację –  foli nie da się rozwijać i zwijać, jak dwóch pozostałych sposobów na zatrzymanie słońca.

CZY TO JEST TZW. „MUST HAVE”?

Oczywiście, że NIE. W żaden sposób nie będę Cię zachęcał do zakupów „na siłę”. To od Ciebie i stanu Twojego budżetu zależy, czy na takie „wygody” się zdecydujesz. Jeśli budżet ledwo się dopina – odpuść sobie i wieczorem przewietrz mieszkanie – noce są już teraz chłodniejsze. Jeśli jednak Cię stać, to myślę, że warto. W naszym domu mamy rolety zewnętrze i używamy ich nie tylko w słoneczne dni. Jak już wspominałem, służą także podczas burz, ograniczając hałas złowrogich pomruków, co bardzo cieszy nasze dzieci, zabezpieczają przed mocnym wiatrem, zwłaszcza tym zimnym, kiedy temperatury są ujemne, więc ich funkcjonalność nie kończy się latem.

Pogody ducha!

Pozdrawiam,

podpisS
Photo by James Orr on Unsplash

O autorze

Sławomir Sidorek

Sławomir Sidorek

Szczęśliwy mąż Asi (od 16 lat), ojciec 5-ki dzieci (jedno w niebie), wraz z rodziną zaangażowany we wspólnotę Ognisk Świętej Rodziny (Instytut Św. Rodziny w Łominakach), indywidualnie w ruch Mężczyzn Św. Józefa; absolwent AGH - inżynier elektronik, magister zarządzania, ukończył podyplomowe studia z controllingu na UE; autor bloga Compass - Boża droga do finansowej wolności, gdzie zgłębia temat zarządzania domowymi finansami z perspektywy Słowa Bożego.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: