Dzieci

Zobacz mnie, proszę, gdy na mnie patrzysz

Nasze dzieci oglądały latem serial „Fineasz i Ferb” – o małych braciach-wynalazcach, walczących z zagrażającym światu szaleńcem. Ich wynalazki próbuje nieustannie zadenuncjować mamie starsza siostra, Fretka, ale nigdy to się jej nie udaje. Gdy podglądałam bajkę jednym okiem, ta postać mamy fascynowała mnie niezmiernie. Była uosobieniem radosnego nie-widzenia dzieci. Takiego sposobu patrzenia, który widzi tylko kawałek zgodny z założeniami, jak powinno być. Przykładowo – Fretka mogłaby wrócić z wyprawy pomalowana na zielono i w podartych ubraniach, a mama zapytałaby, czy wypróbowała już nową odżywkę do włosów, bo trochę jej przyklapnęły.

Ta zabawna w filmie postać pobrzmiewa mi sytuacjami z życia wziętymi. Miewają symptomatyczne dialogi. „Zjadłeś już śniadanie?” wobec dziecka, które przychodzi pokazać zbudowaną przez siebie rakietę. Albo „zrobiłeś już lekcje?” – gdy nastolatek pokazuje, że ma dzień, w którym ma wszystkiego dość. „Ubierz kapcie!” – kiedy ktoś ma akurat łzy w oczach. Jakby rodzic wkładał okulary, które filtrują większość rzeczywistości, zostawiając jedynie jakiś jej niezwiązany z resztą fragment.

Lubię siebie pytać, co ja widzę, gdy patrzę na dzieci i jak wygląda ta całość, która mogłaby mi uciec. Wolę być w pytaniu otwartym – otwartym na odpowiedź 💚. „Jak się masz?”, „co u ciebie?”, „kiedy chcesz?”, „czego potrzebujesz, żeby…?”. Jasne, że łapię się na wszystkich „czy?”. „Czy już zrobiłeś…?”. I choć czasem rozpoznaję w sobie mamę z bajkowego serialu, chcę dbać o to, by widzieć coraz więcej.

A dzieci odwdzięczają się ogromnie za bycie widzianymi. Czując się zaproszone do relacji, pokazują o sobie coraz więcej. I przeciwnie – kiedy nikt ich nie widzi, dochodzą z czasem do wniosku, że ich komunikowanie czegokolwiek ważnego o sobie nie ma sensu.

To tak jak z nami, dorosłymi. Przestajemy mówić, gdy nikt nie słucha. Znikamy, gdy nikt nas nie widzi. I by widzieć dzieci, potrzebujemy miejsc, gdzie dorośli doświadczają wspólnoty bycia widzianymi i słyszanymi, by móc tę jakość ofiarować dzieciom.

Bądźcie dobrzy dla siebie 💚

m

Photo by Bekah Russom on Unsplash

O autorze

Małgorzata Rybak

Małgorzata Rybak

Żona Andrzeja, mama trójki dzieci, z wykształcenia anglistka; w latach 2011-17 związana z Fundacją Pomoc Rodzinie i warsztatową formą pracy z małżeństwami. Autorka książki "Raz się żyje. Przewodnik po work-life balance", którą napisała z ks. Jarosławem Szymczakiem. Pisze i publikuje od lat. Prowadzi warsztaty rozwojowe oraz własnego bloga na stronie malgorzata-rybak.pl.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: