Wiara

Życie i cuda ojca Dolindo

Czytaliście już książkę Joanny Bątkiewicz-Brożek o ojcu Dolindo Ruotolo Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda? Czasem mam wrażenie, że rozmawiam tylko z osobami, które ją czytały, są w trakcie lektury, albo zaraz ją zaczną. Nic w tym dziwnego, to książka bardzo wyczekana przez wszystkich, którzy doświadczyli mocy aktu zawierzenia podyktowanego księdzu Dolindo przez samego Pana Jezusa i którzy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o neapolitańskim kapłanie.

Losy księdza Ruotolo od dzieciństwa były naznaczone cierpieniem. Jego ojciec sam wymyślił imię dla syna i zadbał o to, żeby odzwierciedlało ono los chłopca, a Dolindo oznacza ni mniej ni więcej tylko cierpienie. Ojciec traktował go tak okrutnie, że chłopak stał się opóźniony umysłowo i realizacja jego kapłańskiego powołania stanęła pod znakiem zapytania, bo nie był w stanie przygotować się i zdać jakichkolwiek egzaminów. Ale wydarzył się cud i z „kretyna”, jak sam się określał, stał się wybitnym studentem. Taki był początek kapłańskiej drogi niezwykłego człowieka, wspaniałego kaznodziei i spowiednika, mistyka, który spisywał słowa dyktowane mu przez Pana Jezusa i Matkę Najświętszą. Przez całe życie nie oszczędzone mu było cierpienie, a jego sprawcami byli najczęściej ludzie Kościoła. Przez dwadzieścia lat był odsunięty od możliwości sprawowania Eucharystii, a jego liczne dzieła trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych. Pokora, posłuszeństwo i miłość z jakimi przyjął ten krzyż są na miarę giganta, a nie przeciętnego człowieka. Świętego kapłana rozpoznał w nim żyjący w tych samych czasach Ojciec Pio. Świętego kapłana rozpoznają w nim współcześni księża i wierni, dla których ojciec Dolindo staje się przewodnikiem na ścieżkach duchowych zmagań.

Ksiądz Robert Skrzypczak ostrzega we wstępie, że „autorka to złodziejka. Skradnie wam każdą wolną chwilę.” Święta prawda, bo od książki nie można się oderwać. Historia w niej zawarta ma moc, taką jaką ma życiorys człowieka świętego, a dodatkowym i wcale niebagatelnym jej walorem jest wielki talent pisarski autorki, dzięki któremu z łatwością przenosimy się do Neapolu współczesnego i tego sprzed lat, gdy jego ulicami wędrował niezwykły kapłan.

W odpowiedzi na wielkie zainteresowanie twórczością ojca Dolindo i liczne prośby ze strony czytelników jego życiorysu o udostępnienie pism, których był autorem, Joanna Bątkiewicz-Brożek wraz z wydawnictwem Esprit przygotowała małą książeczkę zawierającą refleksje o znaczeniu różańca w życiu kapłana oraz rozważania do tajemnic różańcowych oparte na jego komentarzach do Ewangelii, książce o życiu Chrystusa, listach oraz przesłaniach jakie otrzymywał podczas lokucji wewnętrznych od Matki Bożej. Różaniec zawierzenia z księdzem Dolindo to piękny prezent dla fanów neapolitańskiego księdza, szczególnie gdy październik tuż tuż.

Joanna Bątkiewicz-Brożek, Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda, Kraków 2017
Joanna Bątkiewicz-Brożek, Różaniec zawierzenia z księdzem Dolindo, Kraków 2017

 

O autorze

Marta Dzbeńska-Karpińska

Marta Dzbeńska-Karpińska

Z wykształcenia politolog i manager, z wyboru fotograf i dziennikarz. Autorka książki i wystawy „Matki: mężne czy szalone?” Współpracuje z miesięcznikiem „Tak rodzinie”. Żona i mama trójki dzieci. Fanka czarno-białej fotografii analogowej. Bardzo lubi ludzi, spacery i muzykę, a niekiedy także gotowanie.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: