Wiara

Do przyjaciół Francuzów – gdzie zgubiliście swoje serce i wiarę w Tego, który jest źródłem Prawdy i Miłości?

Armia moich kuzynów idzie w maju do Pierwszej Komunii Świętej. Armia, czyli dwóch. 2 maja w Chicago – Krystian. 9 maja w Busku – Mateusz. Już zawsze Dzień Flagi i Dzień Zwycięstwa będą dla nich Dniem Eucharystii. Pod sztandarem Pokornego Baranka pójdą dalej.

Niesamowita to rzecz, iż Eucharystia jest sakramentem kosmicznym (tak mógłby napisać francuski jezuita, ojciec Teilhard de Chardin). Chrystus jest Panem wszechświata i Bogiem każdego człowieka. I jest Chlebem życia. Poprzez łaskę obdarza nas swoją Obecnością.

Miliony, miliardy, ziaren (każde takie ziarenko to jeden człowiek) rzucone w żarna przemieniają się w mąkę. I to już jest chleb? Nie, potrzebna jest jeszcze woda. Nie takie zwyczajne Ha-Dwa-O, ale Duch Boży. O tym przypomina sakrament chrztu. Ale to już wiecie.

* * *

Bez wody mąka nigdy nie przemieni się w chleb. Będzie jak biały pył na piaskach pustyni. Tak dzieje się z narodami, które odrzuciły Boga. Postanowiły, iż nie potrzebują światła Ewangelii. Największym nieszczęściem tych narodów są władcy, którym brak mądrości. François Gérard Georges Nicolas Hollande, prezydent Republiki Francuskiej, ogłosił niedawno program walki z terroryzmem. W jego centrum nie stoi bynajmniej powrót do wiary chrześcijańskiej, troska o tradycyjny model rodziny, miłość do dziecka (w miejsce polityki zabijania nienarodzonych). W ciągu trzech lat Francuzi wydadzą ćwierć miliarda euro, aby „w edukacji wprowadzić nowy program laicyzacji”. Dzięki temu – jak zapewnia czteroimienny prezydent – w przyszłości nie pojawią się nowe tragedie à la Charlie Hebdo. Pomysł z loży piekielnej rodem. To tak, jakby konającemu, z którego wycieka krew, zalecono upuszczenie krwi. Z cynicznym uśmieszkiem nucąc Marsyliankę w tle…

Słodka Francjo, dumna ze swojej nowoczesnej „wielkości”: wolność, równość, braterstwo (i jeszcze gilotyna). Ojczyzno Pascala i Blondela, Claudela i Guittona, św. Małgorzaty Marii Alacoque i św. Tereski od Dzieciątka Jezus, Karola de Foucauld i Charlesa Péguy…! Na jakiej pustyni zgubiłaś swoje serce i wiarę w Tego, który jest źródłem Prawdy i Miłości?

* * *

Wrzuceni w żarna wieczności stanowimy mąkę. I każdy z nas musi przemienić się w chleb. Być dobrym jak chleb. By stać się Chrystusem. I za wszystko dziękować Niewidzialnemu, który po prostu Jest. Jak napisał André Frossard, jeden z wielkich nawróconych: Deszcz dzwonków na Podniesienie, podczas gdy Ty, po śnie i nocnej nieobecności, każdego ranka wracasz po raz pierwszy, ten sam i po Bożemu zaskakujący, rozdrabniający Twą jedność dla ptaków, nazywanych duszami, niewidzialny i ofiarowany… Boże, jak mógłbym zatracić wspomnienie tych dni, kiedy karmiłeś mnie Twoją radością?

Nie ma nic cudowniejszego niż mówić o Tobie, a czy to takie ważne, że nasz bełkot jest nędzny i nie może się równać ze swoim przedmiotem?

Nasz bełkot. Twoja pieśń.

Tantum Ergo Sacramentum…

Tylko w powrocie do Eucharystii jest nasza nadzieja na odzyskanie sensu życia. Przystępując do tego źródła życia zyskujemy prawdziwą moc, której nie zwyciężą żadne ciemności. Właśnie o tym myślę, czytając św. Jana Chryzostoma, który pisał do chrześcijan (nie tylko do dzieci pierwszokomunijnych) o stole Eucharystii: „Jak lwy ziejące ogniem odchodzimy od tego stołu, stając się postrachem dla szatana!”

Photo credit: tj.blackwell / Source / CC BY-NC

O autorze

ks. Stefan Radziszewski

ks. Stefan Radziszewski

urodzony w 1971 r., dr hab. teologii, dr nauk humanistycznych, prefekt kieleckiego Nazaretu; miłośnik św. Brygidy Szwedzkiej i jej "Tajemnicy szczęścia" oraz "Żółtego zeszytu" św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Czciciel s. Wandy od Aniołów. Od 4 listopada 2020 r. odpowiedzialny za życie duchowe Parafii Przemienienia Pańskiego w Białogonie. Najważniejsze publikacje: "Kamieńska ostiumiczna" (2011), "Siedem kamyków wiary" (2015), "Pedagogia w świecie literatury" (2017), "777 spojrzeń w niebo" (2018).

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: