Rodzina

Kim jest dziadek?

To nie takie proste, ale właśnie dziadek może być niezawodnym przewodnikiem do bram dorosłości.

Mając 4 lata jeden jedyny raz miałem okazję spotkać moich dziadków (obie babcie już nie żyły). Wówczas nie zrobiło to na mnie dobrego wrażenia, a wręcz odstraszało. Byli to sędziwi panowie, milczący i bardzo smutni. Do tego nie bardzo mieli ochotę spędzać ze mną czas. Byli schorowani i (dziś to wiem) z wielkim bagażem trudnych doświadczeń życiowych. Ojciec taty przeżył rewolucję w Rosji i wojnę w Warszawie. Tatuś mojej mamusi – wielki bojownik o polskość Śląska, oddany polityce – także był świadkiem okropności wojny. Taki berbeć jak ja nie był dla nich ważny i nie stał się obiektem zainteresowania starszych panów. Tak więc swoich dziadków znałem tylko z opowiadań mamy.

Czas mijał i wreszcie sam stałem się dziadkiem i tu przyszło mi szybko uczyć się tej roli – cudownej i bardzo miłej. Mając swój bagaż doświadczeń i przeżyć musiałem zejść do poziomu moich wnuków (czasami wręcz od nowa stać się dzieckiem).

Instytucja dziadków to wielka i ważna funkcja w rodzinie. Nasze wnuki poprzez kontakt z nami od małego uczą się szacunku do starszych, a to poważna sprawa.

Więc kto to jest dziadek? To ktoś inny niż tatuś, ktoś kto umie się świetnie pobawić z dziećmi (ale nie do przesady, aby kochane wnuki nie zatraciły rozsądku). Dziadkowi można kręcić loki na głowie, dziadkowi można opowiedzieć coś, czego tacie nie powie się nigdy. Dziadek, jak jeszcze może, to zagra w piłkę, pościga się na rowerze, pożartuje. Dziadek usiądzie i poczyta bajki, a może i inną poważniejszą książkę. Opowie o świecie, historii nauczy opowiadając o dziejach Ojczyzny. To właśnie dziadek, a nie babcia opowie o losach Polski – nawet pokaże gdzie szukać w komputerze tych wiadomości. Od dziadka wnuki powinny uczyć się praktycznego życia. Przez przykład osobisty dziadek ma prowadzić do Boga (często klękać z wnukami do pacierza) i nauczyć pełnego szacunku i zrozumienia stosunku do ludzi. Gdy w domu jest wnuk dziadek powinien być nauczycielem i pomagać w trudnych pracach domowych. Właśnie tak widzę swoją rolę dziadka.

Inaczej jest być dziadkiem wnuka, a inaczej dziadkiem wnuczki. Często przy drobnych naprawach wołam mego Pawełka, aby mi pomagał, bo to wnuka wciąga i czuje się ważny, bo pracuje z dziadkiem. Natomiast wnuczkę wyprawiam do pomocy jej mamusi, aby umiała ogarnąć prace domowe. Jakoś do tej pory to mi się udawało. Ostatnio wnuk – dorastający młodzieniec – nie czuje już takiej potrzeby przebywania z dziadkiem (to dla nich obciach – taka kolej życiowa), ale wnuczka często szuka towarzystwa mojej osoby bo znajduje przy mnie ostoję (i to pomimo moich żartów). Właśnie ją utwierdzam w patriotyzmie. Bo dla mnie Polska to wielkie słowo i znaczy bardzo wiele, a rodzice nie zawsze mają czas aby zgłębiać z dziećmi te tematy.

Instytucja dziadków poprzez mądre i właściwe wspieranie rodziców przy wychowaniu dzieci, powinna być ich uzupełnieniem. Uważam, że dziadek powinien być autorytetem dla wnucząt bo mając swój bagaż doświadczeń i kochając je bardzo może wskazywać im właściwą drogę życia. To nie takie proste, ale właśnie dziadek może być niezawodnym przewodnikiem do bram dorosłości. Inaczej niż babcia, która swoją gorącą miłością rozpieszcza i daje swoim wnukom ciepło uzupełniając miłość mamy. Dziadek to przecież facet, który z niejednego pieca jadł, więc chociaż też kocha i miłość okazuje, ale inaczej. Bo oboje dziadkowie bardzo kochają wnuki, ale każdy na swój sposób i tak ma być.

Foto: Neil Moralee/Flickr/CC BY-NC-ND 2.0

O autorze

Grzegorz Rutkowski

Grzegorz Rutkowski

Były oficer pokładowy, w swojej 35-letniej karierze 10 razy opłynął świat dookoła. Obecnie na emeryturze. Działa społecznie przy parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Szczecinie. Prowadzi półkolonie dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Razem z żoną Ewą mają córkę Magdę, zięcia Mirka i dwoje wnucząt.

Leave a Reply

%d bloggers like this: