Pro-life

Ks. Jerzy obrońca życia

„Zadaniem Kościoła jest nie tylko teoretyczne głoszenie świętości życia, prawa do życia nienarodzonych, lecz także praktyczna obrona tego prawa”- powtarzał ks. Popiełuszko.

idziemyW filmie Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” jest taka scena: ks. Jerzy wiezie do szpitala zrozpaczoną kobietę, będącą w ciąży, której przed chwilą mąż został internowany. Krzyczy, że nie urodzi dziecka a mąż pewnie zostanie wywieziony na Syberię. Ks. Popiełuszko wtedy odpowiada: „Marysiu, dziecko musisz urodzić. Urodzisz dziecko to i Zygmunt szybciej wróci. A o pieniądze się nie martw. Ja wam pomogę”.

Scena ta pokazuje bardzo ważny element w posłudze duszpasterskiej ks. Jerzego- troskę o życie poczętych dzieci. Mimo tak licznych obowiązków bardzo chętnie współpracował z duszpasterstwem służby zdrowia. W czasie spotkań z lekarzami, pielęgniarkami, położnymi a także studentami medycyny, wiele uwagi poświęcał obronie życia dzieci nienarodzonych.

„W szpitalach istnieją oddziały ginekologiczne, gdzie pracują ludzie często gotowi bronić nienarodzonego dziecka, ale nie zawsze znają oni naukę Kościoła w tej dziedzinie”- powiedział w jednym z wywiadów. Zapewne dlatego dla służby zdrowia zorganizował specjalną, medyczną bibliotekę.

Legendarna lekarka ginekolog, Emilia Paderewska- Chróścicka, nazywana Matką Tysiąca dzieci” wspominała, że ks. Jerzy Popiełuszko przyszedł do kard. Stefana Wyszyńskiego na imieniny z bardzo symbolicznym prezentem: bucikami niemowlęcymi zrobionymi na drutach. Prymas od razu zrozumiał, co chciał w ten sposób wyrazić ks. Jerzy.

Zresztą, ks. Jerzy często powoływał się na nauczanie Jana Pawła II i prymasa Wyszyńskiego w kwestii obrony życia. jednak oprócz nauczania, ks. Popiełuszko podejmował konkretne działania.

„Zadaniem Kościoła jest nie tylko teoretyczne głoszenie świętości życia, prawa do życia nienarodzonych, lecz także praktyczna obrona tego prawa. Istnieje pilna potrzeba podejmowania konkretnych inicjatyw mających na celu udzielanie pomocy samotnym matkom, dziewczętom w ciąży, które wahają się, czy urodzić dziecko”- powiedział w wywiadzie.

Ks. Jerzy pomagał w szczególny sposób samotnym matkom, przygotowywał wyprawki dla nowonarodzonych dzieci, rozdawał paczki żywnościowe a także z ubrankami, przekazywał lekarstwa dla dzieci. A chyba każdy, kto pamięta czasu PRL, wie, jak trudno dostępne były to rzeczy.

To, że ks. Jerzy zasiał w ludziach troskę o poczęte życie, pokazują działania podjęte już po męczeńskiej śmierci kapłana.

„Przygotowywałem mowę pożegnalną środowiska lekarzy na pogrzeb ks. Jerzego. Bardzo mocno podkreśliłem w niej, jak bliska była temu kapłanowi obrona życia najmłodszych. Przemówienie zakończone było wezwaniem do ślubowania obrony dzieci przed narodzeniem, tak jak życzyłby sobie tego ks. Jerzy. Wszyscy obecni na uroczystościach pogrzebowych trzykrotnie zawołali: “Ślubujemy!”- napisał swoje wspomnienia na stronie Radia Maryja Marian Jabłoński, lekarz, który działał w duszpasterstwie służby zdrowia, które prowadził ks. Popiełuszko.

Niecałe dwa miesiące po śmierci księdza, przy kościele św. Stanisława Kostki powstał Ruch Obrony Życia im. ks. Jerzego Popiełuszki. Funkcjonuje on prężnie do dziś. Natomiast co roku, 14 września, w dniu urodzin ks. Jerzego, w żoliborskim kościele zgromadzeni podejmują się 9-miesięcznej adopcji dziecka poczętego.

Pamiętny dzień, związany z ks. Jerzym i obroną życia miał miejsce 23 kwietnia 1990 r., a więc w dniu, kiedy wspominamy imieniny kapłana-męczennika. To wtedy odbył się II Krajowy Zjazd „Solidarności”. W czasie jego trwania, została przyjęta uchwała o ochronie życia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci.

„Dziś zastanawialiśmy się nad prezentem dla ks. Jerzego Popiełuszki w dniu jego imienin. Ks. Popiełuszko był orędownikiem i inicjatorem ruchu obrony poczętego życia w naszym kraju i nie widzę piękniejszego prezentu w dniu jego imienin, jak właśnie podjęcie jednogłośnie tej uchwały”- tłumaczyła dr Barbara Frączek.

Photo: Ondřej P. Vaněček via Foter.com / CC BY-SA

O autorze

Ewelina Steczkowska

Ewelina Steczkowska

Dziennikarka z wykształcenia i z powołania. Publikuje w tygodniku "Idziemy", w miesięczniku "wSieci Historii" oraz prowadzi poranne pasmo w Telewizji Republika. Wcześniej współpracowała z tygodnikiem "ABC" oraz "Frondą". Pasjonatka historii.

1 Komentarz

  • Weszłam tu przypadkiem, niedowierzając przerażającemu ogłoszeniu o warsztatach na temat uległości i posłuszeństwa żony. Proszę się nie bać – nie będę tu więcej wchodzić, a tym bardziej “hejtować” tego bloga – mój własny jad i rozpacz by mnie zabiły. Chcę tylko powiedzieć, że nie potrafię znieść hipokryzji człowieka. “Świętość życia ludzkiego”??? Kto hominidowi, najokrutniejszemu i najohydniejszemu z gatunków dał prawo do mianowania siebie świętym? Codziennie święty człowiek morduje w najstraszniejszy sposób inne gatunki i śmie twierdzić, że jego życie jest najcenniejsze??? Przysięgam, oddałabym wszystko, by z tych upojonych hipokryzją oczu opadły klapki….

Leave a Reply

%d bloggers like this: