Społeczeństwo

Na ostatki

Czas zbliżania się Wielkiego Postu – to okazja do  przygotowania tego 40-dniowego umartwienia, i pewnie dlatego poprzedzony jest różnymi szaleństwami, do jakich bez wątpienia  należą Tłusty Czwartek i Ostatki, czyli ostatni dzień zapustów przed Środą Popielcową.  Zapominamy już czasami te stare terminy, na korzyść jakoby nowych… Ale trudno jest wywrócić porządek wielu wieków podczas jednego pokolenia, choć takie próby są podejmowane obecnie bardzo ochoczo. 

Wobec skromnego rozmiaru karnawałowych rozrywek tym bardziej zachłannie rzucamy się na to, co nam z nich pozostało. A jeść z pewnością możemy dowoli, na ile nam pozwala kiesa i własne zdrowie. Toteż w Tłusty Czwartek lekkomyślnie upajamy się tłustymi słodkościami i prześcigamy w tym kto więcej ich pochłonie. I w ogóle nie myślimy, co będzie potem. 

Czy zwrócili Pastwo uwagę że akurat przy Tłustym Czwartku jakoś zapominamy o poście, w ogóle! Już wisi nad głową okres wstrzemięźliwości, a my zupełnie tracimy głowę dla tych kilku chwil słodkości i tłustości w ustach i brzuszku. 
A tymczasem jakże pożyteczne jest wszelkie samoograniczanie się, panowanie nad swoimi popędami, a nawet jakieś takie umartwianie się. Szczególnie we własnym domu mamy tak wiele do nadrobienia. Bo nierzadki jest widok jakiegoś wielkiego społecznika, który zbawia cały świat. Aż tu nagle okazuje się, że w swoim domu, wobec swoich bliskich jest zwykłym szubrawcem. 

Nie jest czasem łatwo godzić życie rodzinne i różne obowiązki towarzyskie czy związane z pracą. Obowiązuje tu hierarchia ważności. Takie swoiste kręgi, z których pierwszy jednak, to nasi najbliżsi, za których jesteśmy odpowiedzialni w pierwszej kolejności. Albo – cóż to za nauczyciel który nie potrafi trafić do wlanych dzieci? Albo gdy lekarz mówi nam o szkodliwości palenia, a sam pali w tym czasie, to jak na niego patrzymy? I tak dalej, i tak dalej… 

Kilka myśli, kilka kierunków, i parę perspektyw. To na dziś byłoby na tyle. Wkrótce ciąg dalszy. 

Photo by Annie Spratt on Unsplash

O autorze

Elżbieta Nowak

Elżbieta Nowak

Z wykształcenia budowlaniec, pedagog, dziennikarz. Z zamiłowania – felietonista. Obecnie na emeryturze, lecz wciąż aktywna zawodowo – ma felietony w Polskim Radiu i w prasie katolickiej, prowadzi rubrykę korespondencyjną w „Niedzieli” (jako „Aleksandra”), udziela się w parafii. Jej strona autorska to Kochane Życie - www.elzbietanowak.pl

Leave a Reply

%d bloggers like this: