Wiara

Zielone Świątki z tatarakiem w tle

Znalazłam niedawno pewien tekst, a był on o tym jak daleko wstecz sięga pamięć człowieka, żeby poszukać kiedy odnotowujemy w naszej świadomości pierwsze wrażenia ze świata zewnętrznego. Fakt że głównie chodziło autorom o udowodnienie, że już w życiu prenatalnym dziecko odczuwa różne bodźce. Ale mnie zainteresował raczej wiek wczesnodziecięcy. Próbowałam sobie przypomnieć jakieś sceny z najmłodszych lat. Tak, pamiętałam jak tato mnie usypiał nosząc na rękach… I nagle z mgły pamięci wyłonił się zielony brzeg Liwca, za ruinami zamku, gęsto porośnięty tatarakiem. 

No tak, myślałam akurat o Zesłaniu Ducha Świętego, i ten tatarak był pierwszym wspomnieniem, związanym z tym świętem. Bo tatarak nie wszystkim kojarzy się z pewnym filmem z przeszłości. Państwo także, pisząc do mnie, łączyli ten piękny dzień ze świeżą zielenią, głównie tataraku. Teraz można tę roślinę znaleźć najwyżej jeszcze gdzieś na bazarze. 

Sięgnijmy więc pamięcią do źródeł.
Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek był niegdyś balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w. Tatarak przywędrował z Azji. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza – do pielęgnacji włosów. Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostały raczej już tylko tajemnicą naszych prababek. Trochę tak, jak i sam tatarak…

Foto: H. Zell/CC BY-SA 3.0/wikimedia

O autorze

Elżbieta Nowak

Elżbieta Nowak

Z wykształcenia budowlaniec, pedagog, dziennikarz. Z zamiłowania – felietonista. Obecnie na emeryturze, lecz wciąż aktywna zawodowo – ma felietony w Polskim Radiu i w prasie katolickiej, prowadzi rubrykę korespondencyjną w „Niedzieli” (jako „Aleksandra”), udziela się w parafii, należy do SIGNIS. Jej strona autorska to Kochane Życie - www.elzbietanowak.pl

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: