Społeczeństwo

Jutro

Kluczowe i najważniejsze „jutro” zaskoczy nas, ludzi, boleśnie. Żyjemy zajęci swoimi sprawami, bo na Boże nie mamy czasu. Żyjemy, jakbyśmy czasu mieli jeszcze dużo. Żyjemy, jakby nie obchodziło nas jutro. Żyjemy, mocno skupiając się na sobie a nie na Bogu i bliźnim. Żyjemy, bojąc się jedynie o zdrowie, posłuszni ludzkiemu prawu, a nie przejmując się wiecznością ani prawem Bożym.

Żyjemy, nie zmieniając się, nie naprawiając, nie nawracając trwale, a TEN DZIEŃ zwali się na nas jak grom. Zupełnie niespodzianie. I nic już nie będzie takie samo. Noc nadchodzi a nienawiść w ludziach, nawet wierzących, się wzmaga…Wyruszamy na cmentarze kroczyć wśród wiecznych. My, o ciałach skończonych, doczesnych, ułomnych, których czas jest policzony spotkamy się z nieśmiertelnością. Jesteśmy jak te znicze, które zapalamy na grobowcach. Dopalą się w swoim czasie i zgasną.

Wieczni wiedzą więcej, widzą wyraźniej, są świadomi tego, w co my tylko wierzymy, funkcjonują w rzeczywistości, którą my sobie wyobrażamy na swój sposób… Są w pełni świadomi swoich błędów popełnionych podczas wędrowania po ziemi, rozumieją, co jest dobre, a co złe. Szarobury relatywizm tam już nie ma miejsca. To spotkanie z nieśmiertelnymi niech będzie dla nas przestrogą, uświadomieniem sobie nieuchronnego skracania się czasu na ziemi na rzecz nieskończonego trwania po drugiej stronie życia. W zawodach z czasem możemy wygrać, jeśli mamy pełną świadomość naszej przemijalności. Możemy wygrać, gdy rezygnujemy z doczesnych przywiązań do rzeczy, własnych przekonań, czy własnej nieomylności. Przecież tak na prawdę liczą się nie nasze zranienia i krzywdy, ale miłość, jaką obdarzamy ludzi oraz łagodność względem bliźniego, a stanowczość względem grzechu.

To, czego się obawiamy lub na co czekamy albo nas zaskoczy albo ucieszy. Albo sprawi, że poczujemy się rozczarowani względem siebie samego i swoich wyborów, albo będziemy radować się Bożą chwałą i Obecnością Boga nieskończenie pięknego, dobrego, kochającego i bliskiego.

Image by Joe from Pixabay

O autorze

Krystyna Łobos

Krystyna Łobos

Żona, matka dwóch synów i córki. Z wykształcenia filolog i piarowiec. Rzecznik Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie. Perfekcjonistka na odwyku. Woli pisać niż mówić. Lubi włóczyć się po górach, słuchać ludzi, czytać powieści fantasy oraz dobre komiksy. Uwielbia rodzinne seanse filmowe i długie rozmowy z mężem.
Na Facebooku prowadzi stronę Siemamama

Leave a Reply

%d bloggers like this: