Społeczeństwo

Zaduszki

Nie wejdziemy do Nieba, jeśli nasza dusza obleczona jest w SZARĄ szatę. Podczas obrzędu chrztu św. starego rytu kapłan wypowiadał słowa: “przyjmij szatę BIAŁĄ; obyś ją nieskalaną zaniósł kiedyś przed trybunał Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyś otrzymał żywot wieczny.” Zbrukaliśmy swoją białą szatę niejednokrotnie. Musimy przejść przez oczyszczenie.

Zbliżyć się do Nieskończonej Świętości można tylko czystym i wolnym od skażenia. Każda dusza to rozumie przechodząc na tamtą stronę i dobrowolnie się temu oczyszczeniu poddaje. Nie jest to rodzaj więzienia a raczej miejsca, gdzie naprawiamy to, co zepsuliśmy po tej stronie. Naprawie podlega dusza, która dała się ponieść zanadto sprawom tego świata.

Sługa Boży Abp Fulton Sheen we “Wstępie do religii” mówił, że czyściec jest miejscem, w którym Boża miłość łagodzi Bożą sprawiedliwość, a ludzka miłość łagodzi ludzką niesprawiedliwość, gdyż pozwala ono sercom, które pozostały na ziemi, przełamać barierę czasu i śmierci, przekształcić niewypowiedziane słowa w modlitwy, niewypalone kadzidło w ofiarę, niepodarowane kwiaty w jałmużnę i niedokonane uczynki miłosierdzia w pomoc do życia wiecznego.

Odchodzi kochana osoba. wtedy staje nam przed oczami wszystko to, czego nie zdążyliśmy… Nie musimy się jednak pogrążać w czarnej rozpaczy. Możemy mieć nadzieję na to, że nie wszystko stracone. Miłość jest silniejsza, niż śmierć, dlatego czyściec pozwala nam wynagradzać za naszą niewdzięczność. Nasze modlitwy, umartwienia i ofiary na ziemi przynoszą ulgę i skracają męki czyśćcowe naszych kochanych zmarłych. Jesteśmy potomkami ich życia, owocem ich pracy, troską ich serc. Człowiek, który zmarł w długach (różnego rodzaju) może odzyskać dobre imię dzięki swoim dzieciom, spłacającym ostatni grosz.

Podobnie jest z nami i duszami czyśćcowymi. Dusze, które nie umarły w nieprzyjaźni z Bogiem, lecz upadły zranione na polu walki życia, zabiegając o zwycięstwo w Jego sprawie, nie mogą już opatrzyć swoich ran. Możemy zrobić to my, którzy jesteśmy Kościołem Walczącym, możemy pomóc w zaleczaniu blizn członków Kościoła Cierpiącego.

Image by Maria from Pixabay

O autorze

Krystyna Łobos

Krystyna Łobos

Żona, matka dwóch synów i córki. Z wykształcenia filolog i piarowiec. Rzecznik Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie. Perfekcjonistka na odwyku. Woli pisać niż mówić. Lubi włóczyć się po górach, słuchać ludzi, czytać powieści fantasy oraz dobre komiksy. Uwielbia rodzinne seanse filmowe i długie rozmowy z mężem.
Na Facebooku prowadzi stronę Siemamama

Leave a Reply

%d bloggers like this: