Historia

Rozmowy o Niepodległej

Adam Mickiewicz pisał o długich, nocnych rozmowach, które prowadzą Polacy. O rozmowach, podczas których mocniej bije serce i jaśniej płonie nadzieja. Rozmawiają przecież ludzie, w których żyje Ojczyzna, miłość do Polski i wielka tęsknota za Niepodległą…

Z całą pewnością nasz poeta pobiegłby w Biegu Niepodległości (a z nim Pan Tadeusz i Ksiądz Robak, Gustaw-Konrad i Grażyna, i jeszcze Konrad Wallenrod), jednak zamiast romantycznych sprinterów na mecie Biegu pojawiły się… Zosia i Telimena? Ależ skąd: Antonina i Liliana! Ze złotym Medalem Niepodległości, nagrodą za zwycięsko ukończone zmagania. A łatwo nie było, bo to przecież całe dwaaa kilooomeeeetry…!

ANTONINA: Przepraszam, nie dwa kilometry, a tylko 1918 metrów. 1918, ponieważ odzyskaliśmy niepodległość w 1918 roku.

LILIANA: Tak, tak, biegłyśmy z Mamą niczym Polskie Złotka w biegu 4×400 m, ale Tato pobiegł na bardziej ambitnym dystansie – pokonał całe 10 kilometrów.

POETA (Adam Mickiewicz): A teraz czas na odpoczynek… zasłużony odpoczynek, nie mylić z wiecznym odpoczynkiem!

A: Odpoczywać to może ktoś zmęczony, tymczasem mamy zupełnie inne plany.

L: Skoro nie dałyśmy plamy, to poza medalem otrzymamy jeszcze jedną nagrodę…

P: A cóż to za nagroda, Drogie Sprinterki?

A: Gdybyś nie przerywał, to bym powiedziała! Po zwycięskim finiszu biegniemy jeszcze do Siostry Niny, czyli do Nazaretu.

L: Już wkrótce święto Błogosławionej Marii Franciszki Siedliskiej, chcemy jej zameldować, że…

P: Przepraszam, ale jeszcze raz wejdę Wam w słowo: „do Błogosławionej Marii Franciszki”?

A: No tak, a co się dziwisz? To święta, która uczy pięknego życia – Boże, tego jednego mi potrzeba: zapomnieć o sobie…

L: … zapomnieć o sobie, a miłować Ciebie i dla Twojej miłości żyć, pracować i cierpieć!

P: Zapomnieć o sobie – a żyć dla Ojczyzny?

A: Bardzo dobrze, ale lepiej gdybyś powiedział: „Trzeba kochać i pamiętać, bo wiara i Ojczyzna są najważniejsze”.

L: No dobrze już, kończymy te pogaduchy, bo czas leci, a jeszcze trzeba Błogosławionej Marii Franciszce zameldować, że…

P: …że co?

A i L: Że JESZCZE POLSKA… NIE ZGINĘŁA!

 

O autorze

ks. Stefan Radziszewski

ks. Stefan Radziszewski

Urodzony w 1971 r., dr hab. teologii, dr nauk humanistycznych, prefekt kieleckiego Nazaretu; miłośnik św. Brygidy Szwedzkiej i jej Tajemnicy szczęścia oraz Żółtego zeszytu św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Czciciel s. Wandy od Aniołów.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: