Wychowanie

Sieć

W naszych domach na dobre rozgościły się telewizory, komputery, tablety, telefony komórkowe. Statystycznie, okazuje się, że na jedno gospodarstwo rodzinne przypada aż 16 ekranów! Proponują one wychowanie chaotyczne, nieformalne oraz lansują antywartości. Najczęściej to właśnie rodzice – na których złożony jest obowiązek dobrego wychowania własnych dzieci – kupują ów sprzęt.

W naszej szkole raz w miesiącu zapraszani są różnego rodzaju specjaliści. Ostatnio została zaproszona pani pedagog, która zajmuję się cyberprzemocą oraz wpływem telewizora i komputera na dzieci i młodzież.
Takiej ciszy i skupienia nie słyszałam dawno. Hałasowały tylko długopisy zapisując coraz bardziej przerażające dane. Jako rodzice wpadamy w pułapkę i nie wiemy jak z niej się wydostać. Tak, jak nurek który zaplątał się w sieć. Jeśli mamy nóż wystarczy jedno cięcie i jesteśmy wolni. Jeśli nie mamy noża lub co gorsza, nie zauważamy sieci, która oplata nas coraz bardziej, możemy zginąć.

Według pani pedagog, żyjemy inaczej niż nasi rodzice czy dziadkowie. Żyjemy bez formacji, bez ascezy. „Żyj, jak ci się podoba” – krzyczą media. To właśnie te media elektroniczne zaburzają ów porządek. Okazuje się, że w USA średnio rodzice rozmawiają z dziećmi 4 minuty dziennie. Według polskich badań  – rodzice rozmawiają tylko lub aż 15 minut dziennie. A przecież w wychowaniu najważniejsza jest relacja.

Przy tych danych rodzice byli zdziwieni, ale następne dane były dla nas porażające. Padło pytanie, na które musieliśmy odpowiedzieć.
Ile rodzin w Polsce świadomie wychowuje swoje dzieci?

Świadomie, to znaczy wiedzą jakie wartości chcą przekazać swoim dzieciom, za pomocą jakich metod i działają. Systematycznie działają.

Według danych tylko 8 procent polskich rodzin wychowuje świadomie!
A reszta? Często rolę rodziców przejmuje telewizor. Okazuje się, że 90 procent dzieci do 2 roku życia ogląda regularnie to medium.
Okazuje się, że 1/3 polskich dzieci ma telewizor na wyłączność w swojej sypialni.
Jak podają psycholodzy, dopiero młodzież 16 – 18 letnia jest w stanie świadomie oglądać telewizję. Wcześniej nie mają takiego rozeznania. Dzieci 7-9 letnie przyjmują treści płynące z błękitnego ekranu jako prawdę. Dzieci starsze 10-12 letnie szukają w przekazach telewizyjnych wzorców dla swojej osobowości. Starsze dzieci 13-15 letnie mocno, czyli bardzo emocjonalnie przeżywają i zapamiętują treści tam zamieszczone.

Wpływ mediów na nasze dzieci jest bezpośredni, kumulatywny i podświadomy. Ekran jest bardzo hipnotyzujący, pozornie uspokaja dziecko. Ale tak na prawdę powoduje pobudzenie ruchowe, nerwowość, zaburzenie koncentracji. To, co dziecko widzi jest nierealne, ale to, co przeżywa oglądając takie treści jest prawdziwe.
Z tego mogą wynikać różne choroby: ADHD, Zespół Aspergera, zaburzenia rozwoju mowy.
Dziecko oglądając przekaz medialny bombardowane jest 120 000 impulsów na sekundę!

Pani pedagog poruszyła również temat gier komputerowych, które są bardzo popularne wśród młodzieży. Pokazała znaczki, które znajdują się na tych grach. Żadnego nie odgadłam. Inni rodzice podawali rozwiązania, ale o niektórych nie mieliśmy pojęcia. Okazuje się, że jest europejski system klasyfikacji gier, gdzie można dowiedzieć się jakie treści zamieszczone są w danej grze. Są takie, które mają w sobie dużą dawkę przemocy, w które gra się za pomocą sieci, zamieszczony tam język jest wulgarny, gry mogą przestraszyć małe dzieci, są też gry, które zachęcają do hazardu.
Analiza 80 procent gier komputerowych wykazała, że angażują one dzieci i młodzież w akty przemocy i destrukcję.

Co robić zatem by tego wszystkiego uniknąć?
My, nie posiadamy telewizora z założenia. Nie chcieliśmy, aby był pożeraczem naszego czasu. Żeby miał wpływ na nasze dzieci.
Ale żeby dziecko nie sięgało po komputer czy telewizor jako wypełniacz czasu, według pedagogów należy z dziećmi:
– rozmawiać
– rozwijać pasje, sport, harcerstwo
– przekazywać wartości
– nauczyć krytycznego korzystania w wszelkiego rodzaju mediów
I przede wszystkim być w kontakcie z własnym dzieckiem!

Foto: Randen Pederson/Flickr/CC BY 2.0

O autorze

Joanna Jakubowska

Joanna Jakubowska

Z wykształcenia dziennikarz, z miłości żona i mama piątki dzieci: Karol — 10 lat, Mikołaj — prawie 8; Dominik 6, Klara 4,5; Kornelia 2 lata.
Zajmuję się domem i dziećmi — wychowuję je razem z mężem Bronisławem. Lubię czytać książki, fotografować. Od niedawna odkryłam uroki ogrodu — sadzę i sieję kwiaty, aby wokół było kolorowo.

Prowadzę blog:
http://podrodzinnymdachem.blogspot.com

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: