Wiara

Święte Triduum w rodzinie

Mogę powiedzieć z całą stanowczością, że urodziłam się po to, by być żoną i matką. Wiedziałam o tym od zawsze i w zasadzie, dopiero od dnia ślubu poczułam, że nareszcie jestem u siebie z samą sobą. Uwielbiam też Święta Bożego Narodzenia, kocham w nich wszystko! Dosłownie wszystko! Nic mnie nie drażni, nie przeszkadzają mi piosenki świąteczne, no może trochę mikołaje, bo u nas w domu prezenty przynosi Gwiazdka – ta z Betlejem! Ale i tak zniosę to wszystko, bo kocham Boże Narodzenie.

A Wielkanoc… jest całkowicie sprawą osobistą. Taką intymną relacją, wejściem głęboko i napełnieniem z nieskończoności. Uwielbiam całym sercem Święta Wielkanocne! Od zawsze bardzo przeżywając całe Triduum. Wspominam z dzieciństwa Wielki Czwartek i mycie nóg, kiedy mój tata był jednym z siedzących na ławce. Potem liturgie wspólnotowe. Pamiętam Wielkie Piątki, post całkowity (jako dziecko nie miałam obowiązku, ale chciałam zawsze pościć, bo wydawało mi się to piękne i szlachetne), droga krzyżowa, oraz przepiękna liturgia Wielkiego Piątku. Pamiętam adorację Krzyża, do późnych godzin nocnych, bo jeden Krzyż wystawiał nasz proboszcz, a ludzi było multum. Uwielbiałam patrzeć na ludzi, gdy klękają przed Krzyżem i całują bok, nogi, poranioną głowę Pana Jezusa. Miałam wrażenie, że w obliczu tego spotkania, coś dzieje się z twarzami tych ludzi, przez chwilę całkowicie się zmieniają. Grób Pański do którego zawsze chodziłyśmy z mamą w nocy, po drodze krzyżowej z Watykanu. Naprawdę wspominam ten czas mego dzieciństwa i młodości bardzo pięknie.

Wielka Sobota była dniem postu u mnie w domu. Rodzice zawsze pościli przez dwa dni. Chodziłam z koszyczkiem pełnym pokarmów, by je poświęcić. W domu pieczona szynka i pasztet, a w opozycji do tego rodzice. Bez głębokiej walki, zwyczajnie podejmowali tradycyjnie post. Wieczorem uroczyście, całą rodziną udawaliśmy się na Paschę. Rodzice będąc we wspólnocie Neokatechumenalnej dobrze przygotowywali się na to wydarzenie. Było zawsze pięknie i uroczyście. Z dzieciństwa pamiętam, że było dużo dzieci we wspólnocie, bardzo czekaliśmy wszyscy na Paschę, na wspólne śpiewy i robiliśmy zakłady kto zaśnie w nocy na krześle a kto dotrwa do rana. Ach…

Kiedy wyszłam za mąż i urodziło nam się pierwsze dziecko, udało nam się uczestniczyć w Triduum. Ku naszemu szczęściu, okazało się , że z drugim i trzecim dzieckiem też to było możliwe. Owszem chwilami było trudno, ale udawało się. Nie jesteśmy w żadnej wspólnocie, a Pascha tradycyjnie w Kościele nie trwa długo. Jednak gdy urodziło nam się czwarte dziecko, okazało się, że nie damy rady uczestniczyć w Triduum tak jak do tej pory. Jedno z dzieci poważnie nam zachorowało, okazało się, że będziemy musieli się wymieniać, a najpewniej ja całkowicie pozostanę w domu.

I wtedy zaczęłam pytać koleżanek, jak one sobie z tym radzą? Jak organizują sobie ten ogromnie ważny czas? Okazało się, że bardzo dużo moich znajomych i koleżanek spędza Triduum w domu. Słuchają relacji w radio. Modlą się w sercu. I to , że nam udawało się z trójką dzieci uczestniczyć w całym Triduum to nie jest proste dla wszystkich.

Wielki Czwartek
Rytuał Domowy podaje, że w dawnych czasach obowiązywał w Polsce zwyczaj, że umywanie nóg praktykowano w domach. „Zwyczaj ten naśladowali także królowie, magnaci, szlachta”. Można ten zwyczaj przywrócić i dziś, szczególnie w rodzinach gdzie ma możliwości by wszyscy udali się na Mszę Św. Jeśli nie da się całą rodziną, może tylko małżonkowie miedzy sobą?

Propozycją jest też kwesta wielkoczwartkowa. Każdy z domowników składa dobrowolną ofiarę, którą potem można przekazać potrzebującym.
Gromadząc się przy wspólnej rodzinnej kolacji, można odczytać tekst modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa – J 17, 1-26.

Wielki Piątek
Wieczorem, w gronie rodzinnym, wszyscy domownicy mogą zgromadzić się przy Krzyżu. Można go wspólnie adorować, odśpiewać Gorzkie żale, odprawić drogę krzyżową, przeczytać opis Męki Pańskiej.

Wielka Sobota
Święcenie pokarmów zazwyczaj udaje się z małymi dziećmi. Można również się podzielić, by każdy z małżonków chociaż na chwilę mógł pomodlić się przy grobie Pana Jezusa. Liturgia Wielkiej Soboty i Rezurekcja zazwyczaj dają się podzielić. W nocy można odsłuchać transmisji liturgii Paschalnej z Watykanu.
Niech ten czas, nawet jeśli spędzany głównie w domu, z racji obowiązków pastowania swych dzieci, będzie dla nas wszystkich owocny.

Rok temu czuwaliśmy z mężem oboje, przez całą noc Paschalną, nad naszym dzieckiem, które bardzo zachorowało. To była jedna z najpiękniejszych nocy Paschalnych w moim życiu. Nad ranem, wraz ze wschodzącym słońcem które oznajmiało światu, że wieczna ciemność została pokonana, nasze dziecko poczuło się dobrze, a wraz z nim i my.

Błogosławionych Świąt Wielkanocnych !

Foto: Waiting For The Word / Foter / CC BY

O autorze

Iga Stolar-Łypczak

Iga Stolar-Łypczak

Żona. Matka. Familistka. Studia UKSW i KID. Założycielka klubu "Karmelowe dzieci". Poza duchowością karmelitańska interesuje się angelologia i nauką o czyśćcu. Wielbicielka kuchni włoskiej, bezglutenowej i własnych wypieków. Uwielbia czytać. Ma słabość do mantylek, kawy, czarnej herbaty i rodzin wielodzietnych.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: