SPOŁECZEŃSTWO

6 milimetrów

Powstaje nowy miniserial (tryptyk filmowy) „6mm”, poświęcony tematowi poronienia – a jest to wciąż temat tabu, szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży, gdy dziecko jest wielkości właśnie ok. tytułowych 6 milimetrów. Mało się o tym mówi, prawie zupełnie nie myśli się kompleksowo w takiej sytuacji, bo cóż to jest 6 milimetrów? Jakie to dziecko, bez przesady, trudno powiedzieć czy pani była matką – no, może miała nią pani zostać, ale nie udało się, bywa. O roli ojca tym bardziej się nie myśli – o tym, co przeżywa mężczyzna, którego przecież dotyczy to równie dotkliwie i boleśnie. Rodzicami dziecka jest się wspólnie (choć na inne sposoby) i od samego początku.

Albo przyjmujemy pełną prawdę przy poronieniu: że umarło dziecko (nienarodzone, kilkutygodniowe), dzięki czemu dajemy mamie i tacie możliwość przeżycia normalnej żałoby, dzięki której łatwiej żyć dalej i mieć nadzieję na udaną perspektywę w przyszłości – albo nie wiemy co powiedzieć, co o tym myśleć, może coś tam było, może nie, przykra sprawa, ale porównywalna z jakimś innym skomplikowaniem zdrowotnym. Kobiety przeżywają samotność i nie mają często z kim o tym porozmawiać, mężczyźni tym bardziej nie potrafią powiedzieć o swoim bólu na zewnątrz…

Dla tych, którzy znają mnie lepiej, albo chociaż uważnie czytają moje teksty na blogu – nie jest tajemnicą, że ten temat jest mi bliski. Trójka naszych dzieci jest w niebie, właśnie takich kilku- albo kilkunastomilimetrowych. Świadomość pełnej prawdy o takiej stracie naprawdę pomaga, pomimo bólu – nie mówiąc o posiadaniu takich bliskich orędowników przy Panu Bogu.

Mam szczerą nadzieję, że produkcja Agnieszki Radzikowskiej i Dariusza Chojnackiego, zmieni szerszą świadomość społeczną w tym temacie. Jest tu jeszcze naprawdę sporo do zrobienia, choćby w kwestii prawa do godnego pochówku dziecka nienarodzonego, co wciąż jeszcze napotyka różne bariery. Wykorzystanie formy miniserialu to odważny krok w dobrą stronę, można tylko kibicować!

Więcej informacji o serialu “6mm” można znaleźć na profilu facebookowym Teatru Śląskiego.

 

O autorze

Jan Buczyński

Jan Buczyński

W domu mąż Elżbiety i tata Basi. W pracy organista parafialny,
dyrygent chóralny i katecheta przedszkolny. W wolnej chwili bloger
(ejtomy.pl, publikuję również na areopag21.pl). Z wykształcenia
teolog i muzyk, z zamiłowania czytelnik książek, słuchacz muzyki,
pasjonat historii oraz obserwator otaczającej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: